Najważniejsze dla mnie jest pytanie, czy Lech Wałęsa jako prezydent był poddawany szantażowi i w jakich sprawach. Czy ulegał, czy nie. Czy inni ludzie, na których potencjalnie były podobne dokumenty, byli poddawani szantażowi

-– powiedział w programie TVP Info dr Paweł Kowal. Jak tłumaczył - gen. Kiszczak trzymał u siebie dokumenty, które mogły być „bombą atomową przeciwko Wałęsie”.

Uważam to za absolutny skandal

-– dodał Kowal.

W czwartek IPN poinformował, że wśród dokumentów znalezionych we wtorek w domu Marii Kiszczak jest między innymi teczka pracy Tajnego Współpracownika SB ps. Bolek i odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy z SB podpisane nazwiskiem Lecha Wałęsy.

W tej sprawie nie Lech Wałęsa jest najważniejszy. Tam mogą być jeszcze inne dokumenty. Najważniejsze jest to, że szef komunistycznej bezpieki w momencie, kiedy Lech Wałęsa był prezydentem, trzymał u siebie w domu dokumenty, które wtedy były de facto bombą atomową przeciwko Wałęsie. Uważam to za absolutny skandal. I pod tym względem trzeba by było analizować szafy innych byłych szefów bezpieki

-– mówił Paweł Kowal na antenie TVP Info.

ansa/TVP Info