„Dokumenty, które zostały podjęte na spotkaniu ministrów obrony NATO jasno pokazują, w którym kierunku mają iść [decyzje]. Na ich podstawie zlecenia zostały przekazane do gen. Breedlove, by opracował obecność [wojsk]. Dokumenty mówią o potrzebie tej obecności na wschodniej flance NATO. Charakter tej obecności będzie opracowany przez wojsko - mówił szef MSZTVN 24.

To nie będą stałe bazy, ale stała obecność – w ziemiankach żołnierze i mieszkać nie będą. W przypadku dużych ćwiczeń, to będzie do kilkunastu tysięcy żołnierzy. Natomiast poza ćwiczeniami będzie zagwarantowana stała obecność pododdziałów NATO, międzynarodowych”

— tłumaczył.

Waszczykowski odniósł się też do ujawnionych przez IPN dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy.

Komu pan wierzy?

— pytał Bogdan Rymanowski.

Uwierzyłem historykom. Oni już wcześniej wskazali prawdę

— odpowiedział Waszczykowski. Jak tłumaczył - ważne jest opublikowanie przez IPN dokumentów.

&&Ta sprawa pokazuje jak tworzyła się wolna Polska. Może pokazać, że projekt wolna Polska był sterowany. Że to nie jest tak, że robiliśmy rewolucję i tak jak nam się wydawało - podejmowaliśmy suwerenne decyzje..**

— powiedział minister, przyznając, że sam Lech Wałęsa – mógł być marionetką w rękach peerelowskich służb.

Sytuacja nie jest czarno- biała. Liczę na opublikowanie wszystkich dokumentów

— dodał. Waszczykowski uważa, że wdowa po generale Kiszczaku dobrze zrobiła, oddając instytucji państwowej będące w jej posiadaniu dokumenty.

Jak mówił szef polskiej dyplomacji - poleci on swoim służbom prasowym sformułowanie komunikatu adresowanego do prasy zagranicznej, żeby przeciąć spekulacje, że ujawnienie akt Kiszczaka jest jakąś polityczną rozgrywką obecnego obozu władzy.

Pytany o swoją rozmowę z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym - Waszczykowski mówił, że w prawie godzinnej rozmowie omówiono 6  - 8 problemów.

Rozmawialiśmy o bezpieczeństwie Polski

— powiedział.

Jak przyznał, poruszony też został temat katastrofy smoleńskiej.

Wyjaśniałem Kerremu, że nie ma postępu po stronie rosyjskiej, że ukrywane są dowody, zeznania. Prosiłem o wywarcie presji na stronę rosyjską, by zamknęli śledztwo

— powiedział szef MSZ.

Innej drogi nie ma. Trzeba się tego domagać

— dodał.

ansa/ TVN 24