Miller o liście amerykańskich senatorów: "Odpowiedź polskiej premier była taka, jaka być powinna. Jasna i stanowcza"

Fot. Julita Szewczyk/Fratria
Fot. Julita Szewczyk/Fratria

Były przewodniczący SLD Leszek Miller skomentował sprawę listu trzech amerykańskich senatorów do premier Beaty Szydło, w którym wyrazili zaniepokojenie stanem polskiej demokracji. Polityk pochwalił szefową rządu za odpowiedź na tę opinię.

Odpowiedź polskiej premier była taka, jaka być powinna. Jasna i stanowcza. Do trzech senatorów pobiegł sygnał, że zainteresowanie i dobra wola waszyngtońskich polityków nie może przekształcić się w pouczanie i narzucanie działań dotyczących wewnętrznych spraw Polski

— podkreśla Miller w swoim felietonie dla „Super Expressu”.

Śledzę wymianę tej korespondencji z zainteresowaniem, bo przed laty byłem w podobnej sytuacji. W czasie prac nad ustawą medialną, która stała się powodem wybuchu tzw. afery Rywina, prezes Cox Enterprises, amerykańskiej firmy, która zainwestowała spore pieniądze w Agorę wydającą „Gazetę Wyborczą” uznał, że w wyniku planowanych zmian zarobi mniej, niż się spodziewał. W związku z tym w liście do mnie straszył polski rząd konsekwencjami i restrykcjami międzynarodowymi. Nieuwzględnienie interesów jego firmy miało m.in. „zmrozić do szpiku kości” przyszły dostęp Polski do kapitałów zagranicznych

— wspomina były premier.

Miller relacjonuje, że w sprawę zaangażował się nawet były prezydent USA Jommy Carter, który straszył, że Polska „może osunąć się w swoją dawną izolację od międzynarodowego handlu, finansów i technologii”.

Odpowiedziałem Carterowi, że wolność mediów i swoboda ich wypowiedzi nie są w Polsce niczym zagrożone. Istotą proponowanych zmian jest zgodne z dyrektywami UE niedopuszczenie do stworzenia nowego monopolu, a więc skupienia wszystkich rodzajów mediów w jednym ręku, do czego zmierzała Agora. A ponieważ nasze propozycje w sprawie regulowania tego rynku nie różnią się od zasad obowiązujących we Francji, Niemczech czy Wielkiej Brytanii, wierzę, że wspomniana przez prezydenta Cartera izolacja od międzynarodowego handlu, finansów i technologii nie będzie w relacjach amerykańsko-polskich większa niż w relacjach Stanów Zjednoczonych z tymi krajami

— pisze były szef SLD.

Na tym wymiana uprzejmości się zakończyła, a cała ta epistolografia nie miała żadnego praktycznego wpływu na stosunki między Polską i USA

— dodaje polityk.

gah/se.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych