Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji, zapowiedział w rozmowie z Wirtualną Polską zwołanie specjalnego kongresu KOD, na którym mają zostać powołane władze stowarzyszenia, a także przyjęty program.

Trudno jest zacząć w pełni demokratycznymi procedurami. Ktoś musiał coś zacząć, ale będziemy się porządkować zgodnie z takimi zasadami

— tłumaczył Kijowski.

Tak postawiony problem został interpretowany przez niektórych komentatorów jako zapowiedź przekształcenia KOD w partię polityczną.

Organizowany przez nas kongres nie ma nic wspólnego z próbą stworzenia partii politycznej, zbijaniem poparcia politycznego, tworzeniem list wyborczych, etc. Na takie działania nie ma ani mojej zgody, ani działaczy KOD. Chcę absolutnie i jednoznacznie podkreślić, że nie ma takiej możliwości byśmy porzucili działalność społeczną i przekształcili się w partię polityczną

— zapewnia lider KOD.

Zaznaczył przy tym, że choć mówi się „nigdy nie mów nigdy”,to on deklaruje, że ciągu „najbliższych kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat” nie zaangazuje się czynnie w partyjną politykę.

Kiedy KOD stanie się partią polityczną, to wspólnota pomiędzy nami zniknie i będzie to zwykła konkurencja

— przyznał na antenie TVP Info przewodnicy klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann, który zaznaczył jednak, że nie wierzy, iż do tego dojdzie.

Mateusz Kijowski zapewnia jednak, że nie zamierza oszukać swoich partnerów, a całe zamieszanie tłumaczy próbą skłócenia KOD.

Gdybyśmy stworzyli partię, to bylibyśmy nieuczciwi w stosunku do naszych partnerów politycznych. Myślę, że wciskanie nas w takie ramy jest jednym ze sposobów na zwalczanie nas. Od pewnego czasu próbuje się nas wrzucać w różne sondaże czy sugerować założenie partii. Wewnątrz KOD zdarzały się osoby mówiące, że być może należałoby spróbować sił w polityce, ale już ich z nami nie ma. Większość działaczy naszego ruchu pomysł o tworzeniu partii po prostu odrzuca

— stwierdził w programie #dziejesienazywo w wp.pl.

lw