Lider tzw. Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski odniósł się na antenie Polsat News do skandalicznego hasła „Duda na Wawel” jakie było skandowane podczas pikiety jego organizacji. Z ust szefa KOD-u nie padło jednak słowo „przepraszam”.

Uważam, że są pewne granice, których nie należy przekraczać. Nie widziałem wszystkiego. Od piątku wieczorem byłem w podróży…

— tłumaczył się Kijowski.

Nie zdecydował się jednak na wyraźne i jednoznaczne odcięcie od podobnych haseł.

Ja nie jestem od potępiania. Jeżeli działamy w przestrzeni publicznej, to powinniśmy szukać porozumienia, a nie polaryzacji

— powiedział lider KOD-u.

Mateusz Kijowski zapewniał jednocześnie, że nie ponosi odpowiedzialności za wszystkie hasła pojawiające się na manifestacjach organizacji, której lideruje.

Ja nie odpowiadam za wszystko, co się odbywa. (…) Liczę, że takie hasła nie będą się pojawiały. Jeśli się pojawiają, to prosimy, żeby takie hasła zostały usunięte

— zapewniał gość Polsat News.

gah