Prokuratura ponawia wniosek dotyczący Aneksu ws. WSI i prosi Kancelarię Prezydenta, by przesłała jej kopię tajnego dokumentu. To kolejna próba podjęcia śledztwa dotyczącego artykułu „Wprostu”, który – jak podejrzewają śledczy - mógł opublikować fragmenty Aneksu. Prokuratura tłumaczy, że bez dostępu do oryginału nie może sprawdzić, czy fragment publikowany przez tygodnik jest częścią Aneksu, bowiem nie zna jego treści. Śledczy już wcześniej próbowali prowadzić tę sprawę, ale Kancelaria Bronisława Komorowskiego nie zgodziła się przesłać kopii dokumentu, ani odtajnić całości.
Z opinii ekspertów, z jakimi rozmawiał portal wPolityce.pl, wynika, że w tej sprawie istnieje poważna wątpliwość prawna. Z jednej strony mamy do czynienia z podejrzeniem ujawnienia tajnego dokumentu, który został przygotowany dla Prezydenta RP. To on podejmuje decyzję o jego odtajnieniu. Sprawa dotyczy ważnego dla bezpieczeństwa publicznego procesu, jakim była weryfikacja służb WSI i budowa nowych formacji, SKW i SWW. Z jednej strony można powiedzieć, że mamy do czynienia z poważnym podejrzeniem popełnienia czynu, który może godzić w system bezpieczeństwa państwa. Zarządzanie materiałami niejawnymi jest częścią systemu bezpieczeństwa narodowego. Podejrzenie, że ten system jest dziurawy nie powinno być zlekceważone, a wszelkie „dziury” w systemie muszą być zidentyfikowane i wyeliminowane.
Z drugiej strony mamy do czynienia z wątpliwością czy Kancelaria Prezydenta powinna przesłać kopię tajnego dokumentu prokuraturze? Jeden ze znanych prawników nieoficjalnie przyznaje w rozmowie z portalem wPolityce.pl, że w jego ocenie Kancelaria nie powinna dzielić się materiałem. Bowiem, jak wskazuje, oznaczałoby to poszerzenie katalogu osób, które mają wgląd w tajny dokument. W ocenie naszego rozmówcy to raczej Kancelaria Prezydenta mogłaby zapoznać się z materiałem publikowanym w gazecie i wskazać, czy pochodzi on z Aneksu czy też nie. Podobne wątpliwości ma drugi nasz rozmówca, wieloletni prokurator, który nieoficjalnie przyznaje, że jeśli w Aneksie znajdują się nazwiska osób współpracujących z WSI taki materiał nie powinien trafić do prokuratury.
Sama Kancelaria Prezydenta o wniosku prokuratury nie chce się wypowiadać, jednak zdaje się, że sprawa jest w obecnej sytuacji jasna. Aneks oraz Raport dot. WSI powstał na mocy ustawy „Przepisy wprowadzające ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego oraz ustawę o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego”, zaś w jednym z jego artykułów (art. 70C) czytamy:
1 Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej niezwłocznie przekazuje Raport Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów i wiceprezesom Rady Ministrów.
2 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przekazuje Raport Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałkowi Senatu Rzeczypospolitej Polskiej
— czytamy w ustawie.
Jak widać Raport oraz tworzone w razie potrzeby uzupełnienia do Raportu (mówi o nich Art. 70d) przed ich odtajnieniem są materiałami o ściśle reglamentowanym dostępie. Obrót Raportem nie odbywa się na zasadach określonych w przepisach dotyczących ochrony informacji niejawnych, ale na specjalnych zasadach, które określają, kto ma dostęp do Raportu i Aneksu przed ich odtajnieniem.
Wydaje się, że obecnie prokuratura nie powinna otrzymać kopii Aneksu, bowiem byłoby to niezgodne z przepisami i ich duchem. Do chwili odtajnienia tego materiału Aneks powinien być dostępny jedynie dla określonych osób pełniących najważniejsze w kraju funkcje. Oznacza to, że w obecnej sytuacji Prezydent Andrzej Duda powinien podjąć taką samą decyzję, jak jego poprzednik i nie wydać kopii Aneksu prokuraturze.
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Prokuratura ponawia wniosek dotyczący Aneksu ws. WSI i prosi Kancelarię Prezydenta, by przesłała jej kopię tajnego dokumentu. To kolejna próba podjęcia śledztwa dotyczącego artykułu „Wprostu”, który – jak podejrzewają śledczy - mógł opublikować fragmenty Aneksu. Prokuratura tłumaczy, że bez dostępu do oryginału nie może sprawdzić, czy fragment publikowany przez tygodnik jest częścią Aneksu, bowiem nie zna jego treści. Śledczy już wcześniej próbowali prowadzić tę sprawę, ale Kancelaria Bronisława Komorowskiego nie zgodziła się przesłać kopii dokumentu, ani odtajnić całości.
Z opinii ekspertów, z jakimi rozmawiał portal wPolityce.pl, wynika, że w tej sprawie istnieje poważna wątpliwość prawna. Z jednej strony mamy do czynienia z podejrzeniem ujawnienia tajnego dokumentu, który został przygotowany dla Prezydenta RP. To on podejmuje decyzję o jego odtajnieniu. Sprawa dotyczy ważnego dla bezpieczeństwa publicznego procesu, jakim była weryfikacja służb WSI i budowa nowych formacji, SKW i SWW. Z jednej strony można powiedzieć, że mamy do czynienia z poważnym podejrzeniem popełnienia czynu, który może godzić w system bezpieczeństwa państwa. Zarządzanie materiałami niejawnymi jest częścią systemu bezpieczeństwa narodowego. Podejrzenie, że ten system jest dziurawy nie powinno być zlekceważone, a wszelkie „dziury” w systemie muszą być zidentyfikowane i wyeliminowane.
Z drugiej strony mamy do czynienia z wątpliwością czy Kancelaria Prezydenta powinna przesłać kopię tajnego dokumentu prokuraturze? Jeden ze znanych prawników nieoficjalnie przyznaje w rozmowie z portalem wPolityce.pl, że w jego ocenie Kancelaria nie powinna dzielić się materiałem. Bowiem, jak wskazuje, oznaczałoby to poszerzenie katalogu osób, które mają wgląd w tajny dokument. W ocenie naszego rozmówcy to raczej Kancelaria Prezydenta mogłaby zapoznać się z materiałem publikowanym w gazecie i wskazać, czy pochodzi on z Aneksu czy też nie. Podobne wątpliwości ma drugi nasz rozmówca, wieloletni prokurator, który nieoficjalnie przyznaje, że jeśli w Aneksie znajdują się nazwiska osób współpracujących z WSI taki materiał nie powinien trafić do prokuratury.
Sama Kancelaria Prezydenta o wniosku prokuratury nie chce się wypowiadać, jednak zdaje się, że sprawa jest w obecnej sytuacji jasna. Aneks oraz Raport dot. WSI powstał na mocy ustawy „Przepisy wprowadzające ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego oraz ustawę o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego”, zaś w jednym z jego artykułów (art. 70C) czytamy:
1 Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej niezwłocznie przekazuje Raport Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów i wiceprezesom Rady Ministrów.
2 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przekazuje Raport Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałkowi Senatu Rzeczypospolitej Polskiej
— czytamy w ustawie.
Jak widać Raport oraz tworzone w razie potrzeby uzupełnienia do Raportu (mówi o nich Art. 70d) przed ich odtajnieniem są materiałami o ściśle reglamentowanym dostępie. Obrót Raportem nie odbywa się na zasadach określonych w przepisach dotyczących ochrony informacji niejawnych, ale na specjalnych zasadach, które określają, kto ma dostęp do Raportu i Aneksu przed ich odtajnieniem.
Wydaje się, że obecnie prokuratura nie powinna otrzymać kopii Aneksu, bowiem byłoby to niezgodne z przepisami i ich duchem. Do chwili odtajnienia tego materiału Aneks powinien być dostępny jedynie dla określonych osób pełniących najważniejsze w kraju funkcje. Oznacza to, że w obecnej sytuacji Prezydent Andrzej Duda powinien podjąć taką samą decyzję, jak jego poprzednik i nie wydać kopii Aneksu prokuraturze.
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/279763-prezydent-komorowski-mial-racje-prokuratura-nie-ma-prawa-do-aneksu-dot-wsi-warto-jednak-dzis-zaapelowac-prezydencie-uporzadkujmy-sprawe-ujawnienia-aneksu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.