Gdyby opozycja miała choć odrobinę lojalności wobec Polski, albo choć wobec idei Polski suwerennej, dziś by się cofnęła. Podjęłaby rozmowy o kompromisie

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

No to mamy jasność. Celem opozycji nie jest „obrona ustrojowej pozycji Trybunału Konstytucyjnego”, ale obalenie rządu. I to szybko, w ciągu kilku miesięcy, na pewno bez czekania na wybory w roku 2019-ym.

Powiedzieli nam to dziś liderzy Platformy, Nowoczesnej i PSL, odrzucając propozycję kompromisowego rozwiązania konfliktu wokół TK na bazie zmiany konstytucji i nowego rozdania. Dodajmy: takiego, w którym opozycja miałaby większość.

CZYTAJ: Beata Szydło: Propozycja kompromisu ws. TK została odrzucona. Poza klubem Kukiz‘15 opozycja nie chce wygaszenia konfliktu

To ważny moment. Jasna zapowiedź tego, co nasz czeka. Będzie więc narastała presja ze strony instytucji unijnych, pojawi się też próba wywołania presji amerykańskiej. Trybunał - sprawa mało wygodna dla opozycji w Polsce, bo niezrozumiała dla większości obywateli - jest najwygodniejszym narzędziem w budowaniu presji zagranicznej. Właściwie jedynym, co pokazała wtorkowa debata w Strasburgu.

Ale w kursie na konfrontację jest jeszcze jeden cel: zmuszenie rządu do takich działań, które pozwolą przedstawić sytuację w Polsce jako dramatyczną. Chodzi o nakręcenie spirali emocji, o sprowokowanie jakichś zamieszek, starć. O zderzenie czołowe.

Gdyby opozycja miała choć odrobinę lojalności wobec Polski, albo choć wobec idei Polski suwerennej, dziś by się cofnęła. Może zażądałaby więcej, np. przywrócenia zasady głosowania w Trybunale zwykłą większością, ale podjęłaby rozmowy. Bo scenariusz, który wybrała, jest straszny. W najlepszym dla nas wypadku oznacza ciągłą, wieloletnią awanturę, w najgorszym - kolejną, już gorętszą, odsłonę wojny domowej.

Odsłonę, której finałem może być dalsza degradacja naszej suwerenności. Bo jaka będzie Polska odbita przez establishment z obcą pomocą?

Opozycja może to czołowe zderzenie wygrać, bo siły niechętne Polsce silnej są potężne. Powinna jednak pamiętać, że jeśli przegra, to Prawo i Sprawiedliwość będzie rządziło bardzo długo. Może dłużej niż dwie kadencje.

Obóz niepodległościowy nie może dziś dać się sprowokować. Na skrajnie egoistyczne zachowanie opozycji musi odpowiedzieć kolejnymi propozycjami kompromisu i porozumienia. Jeżeli na stole będzie leżała zmiana konstytucji, jeżeli zacznie być procedowana w parlamencie, skuteczność ataku Trybunałem w końcu spadnie. To będzie mocny argument.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych