Przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru wyraził swoje obawy co do możliwości powstania granicy… polsko-niemieckiej. W ten sposób parlamentarzysta skomentował spotkania premier Beaty Szydło z szefami klubów.
Zauważcie państwo, że gdybyśmy weszli w taką dyskusję, to sankcjonowalibyśmy łamanie prawa przez pana prezydenta i PiS. Pan przewodniczący Terlecki, ku mojemu zaskoczeniu, powiedział, że ten kompromis powstał ze względów wizerunkowych. Zapytałem panią premier, czy to są względy wizerunkowe czy względy prawne. Pani premier zależy na tym, żeby uspokoić sytuację w Polsce, żeby na zewnątrz nie wyglądało to źle. Tutaj opozycja bez Kukiza, podkreślam, była zgodna. Tak długo jak porządek prawny nie zostanie przywrócony, tak długo nie ma możliwości rozmowy na ten temat, bo to już by było sankcjonowaniem łamania prawa przez Prawo i Sprawiedliwość i przez pana prezydenta
— grzmiał Petru.
Największą troskę lider Nowoczesnej wyrażał w sprawie ewentualnego przywrócenia granicy polsko-niemieckiej.
Podniosłem kwestię tego, że brak zaangażowania rządu w ochronę granic zewnętrznych może doprowadzić do tego, że powstanie polsko-niemiecka granica wprowadzona po to, żeby uchodźcy przez Polskę nie przepływali. Mam pytanie do pani premier, co planuje zrobić, żeby nie powstała granica polsko-niemiecka. Co zrobi konkretnie, żeby nie powstała polsko-niemiecka granica. Poprzez taki polski eurosceptycyzm, poprzez brak zaangażowania się w ochronę zewnętrznych granic Unii w pełni, podkreślam, istnieje ryzyko, że powstanie polsko-niemiecka granica, co uderzy w polskich przedsiębiorców i Polskę w ogóle
— mówił z grobową miną Ryszard Petru.
Przewodniczący Nowoczesnej pokusił się nawet o skrytykowanie premier Beaty Szydło za jej słowa wypowiedziane podczas debaty w PE.
Uważam, że to nie było udane wystąpienie. Myślenie, że wygrała pani premier jest błędne. Dlatego że w Komisji Europejskiej oczekiwano konkretów, a nie ogólnych sformułowań i mam poważne obawy, że jeżeli listy rządu do KE będą w tym stylu, to zostanie uruchomiony drugi i trzeci etap procedury
— grzmiał parlamentarzysta.
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru wyraził swoje obawy co do możliwości powstania granicy… polsko-niemieckiej. W ten sposób parlamentarzysta skomentował spotkania premier Beaty Szydło z szefami klubów.
Zauważcie państwo, że gdybyśmy weszli w taką dyskusję, to sankcjonowalibyśmy łamanie prawa przez pana prezydenta i PiS. Pan przewodniczący Terlecki, ku mojemu zaskoczeniu, powiedział, że ten kompromis powstał ze względów wizerunkowych. Zapytałem panią premier, czy to są względy wizerunkowe czy względy prawne. Pani premier zależy na tym, żeby uspokoić sytuację w Polsce, żeby na zewnątrz nie wyglądało to źle. Tutaj opozycja bez Kukiza, podkreślam, była zgodna. Tak długo jak porządek prawny nie zostanie przywrócony, tak długo nie ma możliwości rozmowy na ten temat, bo to już by było sankcjonowaniem łamania prawa przez Prawo i Sprawiedliwość i przez pana prezydenta
— grzmiał Petru.
Największą troskę lider Nowoczesnej wyrażał w sprawie ewentualnego przywrócenia granicy polsko-niemieckiej.
Podniosłem kwestię tego, że brak zaangażowania rządu w ochronę granic zewnętrznych może doprowadzić do tego, że powstanie polsko-niemiecka granica wprowadzona po to, żeby uchodźcy przez Polskę nie przepływali. Mam pytanie do pani premier, co planuje zrobić, żeby nie powstała granica polsko-niemiecka. Co zrobi konkretnie, żeby nie powstała polsko-niemiecka granica. Poprzez taki polski eurosceptycyzm, poprzez brak zaangażowania się w ochronę zewnętrznych granic Unii w pełni, podkreślam, istnieje ryzyko, że powstanie polsko-niemiecka granica, co uderzy w polskich przedsiębiorców i Polskę w ogóle
— mówił z grobową miną Ryszard Petru.
Przewodniczący Nowoczesnej pokusił się nawet o skrytykowanie premier Beaty Szydło za jej słowa wypowiedziane podczas debaty w PE.
Uważam, że to nie było udane wystąpienie. Myślenie, że wygrała pani premier jest błędne. Dlatego że w Komisji Europejskiej oczekiwano konkretów, a nie ogólnych sformułowań i mam poważne obawy, że jeżeli listy rządu do KE będą w tym stylu, to zostanie uruchomiony drugi i trzeci etap procedury
— grzmiał parlamentarzysta.
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/278994-petru-zmartwiony-sukcesem-beaty-szydlo-straszy-brak-zaangazowania-rzadu-moze-doprowadzic-do-powstania-polsko-niemieckiej-granicy?strona=1
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.