W Parlamencie Europejskim w Strasburgu po południu ma się odbyć debata o sytuacji w Polsce. Europosłowie różnych frakcji zapewniają, że „w Parlamencie Europejskim nikt nie jest przeciwko Polsce, ani przeciwko Polakom.” W debacie udział weźmie premier Beata Szydło.
Jeśli będzie to potrzebne, oczywiście będziemy bronić naszych kolegów (z Prawa i Sprawiedliwości). Jednak tego typu spory powinny być rozwiązywanie między Komisją Europejską i państwem członkowskim. Jeśli KE uważa, że zostało naruszone prawo traktatowe, to ma prawo - jako strażnik traktatów - rozmawiać o tym z przywódcami państw członkowskich
— mówi PAP brytyjski europoseł Timothy Kirkhope (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy).
Jak dodaje, zasiadające w PE grupy polityczne mają nierzadko bardzo różne opinie o tym, „co jest właściwie, a co nie jest”.
Mieliśmy niedawno wybory w Polsce i PiS stworzył nowy rząd samodzielnie. Stało się tak po raz pierwszy od dnia, w którym polska odzyskała niepodległość. Ten rząd ma prawo samodzielnie prowadzić swoją własną politykę i formułować opinie w zgodzie z hasłami, dzięki którym wygrał wybory
— dodaje Kirkhope.
Jest dużo znaków zapytania dotyczących sytuacji w Polsce - w tym Trybunału Konstytucyjnego czy zmian w mediach. Jest wiele kwestii, które nas bardzo niepokoją. Potrzebujemy odpowiedzi
— ocenia z kolei europosłanka z Holandii Sophie in ‘t Veld - wiceprzewodnicząca frakcji Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE).
Przekonuje też, że Parlament Europejski to „bardzo dobre miejsce, aby dyskutować o tak fundamentalnych kwestiach”. Podkreśla, że podstawowe zapisy prawa unijnego dotyczą praworządności, demokracji i praw podstawowych, a prawo to obowiązuje wszystkie państwa członkowskie.
Te zasady dotyczą nas wszystkich, to właśnie ich poszanowanie odróżnia nas od reszty świata. Oczekujemy, że nowe kraje członkowskie dostosują się do naszych standardów
— dodaje europosłanka.
Węgierski europarlamentarzysta Peter Niedermueller (Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów) ocenia, że należy bliżej przyjrzeć się rozwojowi sytuacji w najbliższym czasie. Przywołuje przykład rządu węgierskiego, który - jak mówi - „od 2010 kwestionuje wartości europejskie, a wśród nich zasadę praworządności, a Komisja Europejska i Parlament Europejski nie zrobiły nic przeciwko takiej polityce”.
Niedermueller podkreśla jednak, że musimy jednak pamiętać o różnicach miedzy Węgrami a Polską.
Polska to jeden z najważniejszych krajów członkowskich UE. Dlatego myślę, że reakcja będzie inna
— dodaje. Ważne, żeby pamiętać, że nie mówimy o jakiejkolwiek karze, ale o zbadaniu sytuacji w Polsce w odniesieniu przede wszystkim do Trybunału Konstytucyjnego - podkreśla rozmówca PAP.
W Parlamencie Europejskim nikt nie jest przeciwko Polsce, ani przeciwko Polakom
— zapewnia Niedermueller.
W zeszłą środę Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę ochrony państwa prawnego.Powodem jest nieprzestrzeganie orzeczeń TK oraz wątpliwości wokół reformy Trybunału uchwalonej 23 grudnia ub. roku.
PAP/mmil
RYMKIEWICZ W ROZMOWIE Z LICHOCKĄ: „NIECH PIS URATUJE POLSKĘ!” Polecamy najnowszy numer „wSieci”: od 18 stycznia w kioskach. Kup koniecznie!
Z tygodnikiem również magazyn „Fronda” – pod redakcją Grzegorza Górnego, a w nim m.in. wyjaśnienie początków życia - teoria ewolucji kontra inteligentny projekt.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/278665-komentarze-europarlamentarzystow-przed-debata-timothy-kirkhope-ten-rzad-ma-prawo-samodzielnie-prowadzic-swoja-polityke-sophie-in-t-veld-jest-wiele-kwestii-ktore-nas-niepokoja
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.