Wysokoprocentowy spadek po Ewie Kopacz. 350 butelek wódki była premier zostawiła w KPRM

fot.youtube.pl
fot.youtube.pl

Beata Szydło dostała niechciany spadek po swojej poprzedniczce Ewie Kopacz. To nie tylko wszechobecna nieprzyjemna woń po papierosach, ale także aż 350 butelek wódki. Wszystko dla celów reprezentacyjnych…

Szefowa Platformy kupowała najchętniej wino, likiery, koniaki i wódkę - ok. 350 sztuk. Co ciekawe, wódkę Kopacz… zostawiła swojej następczyni Beacie Szydło

—wylicza „Super Express”.

Doktor Ewa świetnie powinna wiedzieć, że papierosy i alkohol szkodzą, ale jak widać nie żałowała sobie używek. Paliła jednego papierosa za drugim i najwyraźniej uznała, że służbowo, do celów reprezentacyjnych można się towarzysko napić i alkohol musi być na stanie Kancelarii Premiera RP.

W październiku 2014 r. wino na potrzeby spotkań w Kancelarii Premiera za 1,1 tys. zł, w listopadzie 2014 r. wino, likier, koniak za 16,2 tys. zł; w grudniu 2014 r. koniak na potrzeby pani premier za 240 zł, w czerwcu ub. roku cydr za 24 zł, w tym samym miesiącu do magazynu upominków wódkę za 7,2 tys. zł, w sierpniu 2015 r. wódkę za 9 tys. zł, we wrześniu 2015 r. nalewkę za 81 zł na spotkanie z wiceprezydentem Brazylii

—podaje Centrum Informacyjne Rządu.

Według danych podanych przez CIR po Ewie Kopacz w Kancelarii Premiera zostało ok. 350 butelek 40-procentowego alkoholu.

Czytaj też:

Wielkie wietrzenie po Ewie Kopacz. Była premier zrobiła z gabinetu palarnię!

ann/se.pl .


W zestawie taniej! Polecamy „wSklepiku.pl” pakiet 4 książek autorstwa Wojciecha Sumliskiego: „Dziennikarz śledczy. Nigdy się nie poddawaj!”. W kolekcji: „Czego nie powie Masa o polskiej mafii”, „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”, „Z mocy nadziei”, „Z mocy bezprawia”.

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...