Tu nie ma pośpiechu, będziemy bardzo starannie do tej sprawy podchodzić

— podkreślił w poniedziałek szef MSWiA Mariusz Błaszczak odnosząc się do przyjęcia przez Polskę uchodźców m.in. z Syrii.

Minister, który uczestniczył w otwarciu Wydziału Obsługi Mieszkańców w siedzibie Starostwa Powiatowego w Pruszkowie, pytany był m.in., kiedy do Polski mogłyby trafić pierwsze osoby, spośród weryfikowanych obecnie, w Grecji, 67 uchodźców.

Ja mam wrażenie, że sytuacje, których byliśmy świadkami w noc sylwestrową w Niemczech, jak w również w innych krajach Europy, pokazuje, że musimy być bardzo skrupulatni jeśli chodzi o weryfikację tych osób, które miałyby do nas przyjechać

— odparł minister.

W Niemczech m.in. w Kolonii doszło do napaści seksualnych i rabunkowych na kobiety; zdaniem policji oraz świadków wydarzeń sprawcami byli głównie młodzi mężczyźni pochodzący z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

Błaszczak zastrzegł, że rząd będzie kierować się „jedną podstawową zasadą - pomagać rzeczywistym uchodźcom”.

A najbardziej zagrożeni wśród tych, którzy są na Bliskim Wschodzie, są prześladowani chrześcijanie. Będziemy bardzo starannie weryfikować te aplikacje, nie dopuścimy do powtórzenia zdarzeń, które miały miejsce np. w Kolonii

— dodał.

Minister wyraził nadzieję, iż UE nie wróci do pomysłu stałych kwot podziału uchodźców.

To był błędny pomysł, niestety rząd koalicji PO-PSL wyraził zgodę na takie postępowanie dotyczące pewnej grupy osób. Mam nadzieję, że na skutek tych wydarzeń w Niemczech, ten pomysł nie wróci. Jeżeli nawet, tak by się stało, to mam nadzieję, że nasi partnerzy podzielą stanowisko rządu polskiego, że jest to złe rozwiązanie

— podkreślił.

W ocenie szefa MSWiA „takie rozwiązanie tylko przyciąga kolejnych imigrantów do Europy”.

W ubiegłym tygodniu wiceminister SWiA Jakub Skiba, nadzorujący m.in. politykę migracyjną, poinformował, że grupa polskich oficerów łącznikowych, m.in. Straży Granicznej, uczestniczy w Grecji w procesie weryfikacji tożsamości 67 uchodźców wytypowanych w pierwszej kolejności do osiedlenia w Polsce.

Zgodnie z dotychczasowymi zobowiązaniami polskiego rządu pierwsze grupy głównie syryjskich uchodźców - relokowanych z Włoch i Grecji oraz przesiedlanych z Libanu - mają trafić do naszego kraju w tym roku. Docelowo Polska ma przyjąć ok. 7 tys. osób w ciągu dwóch lat (taką unijną decyzję o podziale uchodźców Polska zaakceptowała we wrześniu 2015 r. - PAP).

MSWiA chce, by większość spośród 7 tys. uchodźców, których Polska zadeklarowała przyjąć w ciągu dwóch najbliższych lat, trafiło do naszego kraju w 2017 r. Polska stoi na stanowisku, że potrzebne jest jak najszybsze wcielenie planu, który ma zabezpieczyć granice i dokonać rozróżnienia pomiędzy uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi.

PAP/mall