Od ponad trzech godzin w Senacie trwa dyskusja na temat nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Senatorowie zadawali liczne pytania sprawozdawcom komisji, które zajmowały się tym projektem kilka godzin wcześniej.
Senat rozpoczął dyskusję na temat nowelizacji około godz. 18. Wcześniej - po godz. 15 - senackie komisje zarekomendowały przyjęcie noweli ustawy o TK autorstwa PiS bez poprawek.
Senackie komisje: ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji wypracowały swoje stanowisko po trwającym ponad siedem godzin posiedzeniu. Mniejszość komisji wniosła o odrzucenie ustawy, ewentualnie zaproponowała 13 poprawek. W większości dotyczą one wykreślenia poszczególnych przepisów z nowelizacji.
Jan Rulewski PO prezentując na forum Senatu stanowisko mniejszości powiedział, że szanuje wynik wyborów, w których wygrał PiS, ale oceniając tę nowelizację wskazał, że „Polska rusza w nieznane, (…) staje się krajem nieprzewidywalnym”.
Będzie wielka szkoda, jeśli takie rzeczy przejdą. Potem będziemy mieli wszyscy z tym wielki kłopot
— mówił z kolei Marek Borowski (niez.). Dodał, że demokracja nie może polega wyłącznie na zasadzie, że rządzi większość, a TK nie może być traktowany jako jedna z wielu instytucji, które podlegają częstym zmianom.
Podczas senackiej debaty liczne pytania do sprawozdawców komisji oraz sprawozdawców wniosków mniejszości kierowało kilkunastu senatorów. Wiele z tych pytań dotyczyło opinii w sprawie tej nowelizacji złożonych przez senackie Biuro Legislacyjne oraz środowiska prawnicze.
W uwagach do nowelizacji Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu napisało, że zapisu o wygaszaniu mandatu sędziego TK przez Sejm nie da się pogodzić z konstytucyjną zasadą niezawisłości sędziów TK. Wskazano również, że ze względu na wymóg większości 2/3 sędziów TK może nie być zdolny do podejmowania decyzji. Rozpatrywanie spraw w kolejności ich wpływu nie uwzględnia tego, że niektórym „należy przyznać priorytet” - oceniło biuro.
O rolę i znaczenie krytycznych ekspertyz w procesie legislacyjnym dotyczącym tej nowelizacji pytała m.in. Barbara Zdrojewska (PO).
Państwo wiedzą lepiej, niż te wszystkie autorytety i organizacje
— zaznaczyła, zwracając się do senatorów popierających stanowisko komisji.
Przewodniczący komisji praw człowieka, praworządności i petycji Michał Seweryński (PiS) odpowiedział, że wzięcie opinii pod uwagę oznacza zapoznanie się z tą opinią i uznanie, czy można się z nią identyfikować.
Każdy z senatorów może zdecydować, która opinia go przekonuje, z którą się zgadza, a która go nie przekonuje
— zaznaczył. Dodał, że każdy senator musi dokonać takiej oceny „na własny rachunek”.
Przyznał jednocześnie, że ocenia krytycznie opinię senackiego Biura Legislacyjnego, co jednak „nie oznacza negowania potrzeby istnienia” tego biura. Piotr Zientarski (PO) w odpowiedzi zaznaczył, że czym innym jest „rozważenie” opinii, a czym innym „zignorowanie” wszystkich opinii.
Nie wiadomo, jak długo potrwa senacka debata nad tą nowelizacją.
We wtorek późnym wieczorem po burzliwych obradach nowelizację uchwalił Sejm. Przeciwko zmianom protestuje opozycja. PO zapowiedziała zaskarżenie noweli do TK. W środę złożyła do TK wniosek o tzw. zabezpieczenie - tak by nowelizacja nie weszła w życie, dopóki TK nie wyda orzeczenia w sprawie. Nowoczesna apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o prewencyjną kontrolę noweli. Według opozycji sparaliżuje ona TK, bo wydłuży średni czas badania spraw w TK oraz spowoduje, że w wielu sprawach nie zapadnie wyrok - wobec niemożności uzyskania większości 2/3 sędziów.
Nowelizacja stanowi, że TK co do zasady ma orzekać w pełnym składzie, liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK (dziś pełny skład to co najmniej 9 sędziów). W składzie 7 sędziów będą zaś badane m.in. skargi konstytucyjne i pytania prawne sądów. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą.
Terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu. W postępowaniu wszczętym, a niezakończonym przed wejściem w życie noweli, rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po 45 dniach od doręczenia uczestnikom zawiadomienia o jej terminie, a w sprawie, w której orzeka pełny skład - po 3 miesiącach.
Co do zasady rozprawa w TK nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po 3 miesiącach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a w pełnym składzie - po 6 miesiącach. Prezes TK mógłby skrócić te terminy o połowę m.in. w przypadku skargi czy pytania prawnego odnoszących się do bezpośredniego naruszenia wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela.
Ponadto przyjęto, że Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie już stwierdzać wygaśnięcia mandatu sędziego (jak dziś), lecz przygotowywać dla Sejmu wniosek o jego złożenie „w szczególnie rażących przypadkach”, a postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego TK można będzie wszczynać także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości (dziś nie mają takiego prawa). Nowi sędziowie TK ślubowanie będą składać - jak dziś - przed prezydentem.
Z ustawy wykreślono rozdział pt. „Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta RP”. Nowelizacja ma wejść w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Podczas środowych obrad senackich komisji poparcia większości nie znalazły propozycje poprawek zgłoszonych przez senatorów, głównie z PO. Proponowali m.in. aby wyeliminować większość 2/3, wymaganą by pełny skład TK mógł wydać wyrok, i aby odebrać Sejmowi prawo wygaszania mandatu sędziego TK, a prezydentowi i ministrowi sprawiedliwości - prawo do wnoszenia o „dyscyplinarki” wobec sędziów TK.
KL,PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/276031-polska-rusza-w-nieznane-staje-sie-krajem-nieprzewidywalnym-senat-debatuje-nad-ustawa-o-tk
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.