Dzięki transmisji w telewizji publicznej i w stacjach prywatnych obywatele mogli się wreszcie dowiedzieć, o co chodzi opozycji w walce z partią rządzącą. Oni walczą o swoje wpływy, o posady i układy, a nie o demokrację, ani tym bardziej o praworządność.
Oni nie chcą żadnych pozytywnych zmian, oni chcą, żeby nic się nie zmieniło i będą robić wszystko, by upadł rząd Prawa i Sprawiedliwości, a do władzy powrócił układ, który stworzył w Polsce państwo teoretyczne, zamieniając nasz kraj w kamieni kupę.
Po sejmowej sali w „obronie konstytucji” czyli Trybunału Konstytucyjnego pod wodzą Rzeplińskiego miotali się prze kilka godzin potrząsając egzemplarzem konstytucji były minister sprawiedliwości Borys Budka i pchający się na mównicę poseł PO Robert Kropiwnicki, posłanki Platformy i Nowoczesnej z rozwianą fryzurą krzyczące o łamaniu konstytucji - wszyscy opozycjoniści mówili to samo i tak samo.
Wystarczyło by jedno wystąpienie w imieniu wszystkich „walczących o demokrację”, które wygłosiłby Budka wyczytując z listy po nazwisku tych, co walczą o tzw. koryto, a jak to w chlewie bywa, okraszone inwektywami i wyzwiskami pod adresem partii rządzącej.
Nie, oni koniecznie musieli zaznaczyć swoją obecność. I bardzo dobrze, dzięki temu Polacy mogli poznać mentalność ludzi „partii sukcesu” i jej nowej przybudówki - Nowoczesnej. A jak to było z zamachem PO/PSL na konstytucję? Prawdę o wyborze pięciu sędziów przed upływem kadencji tych odchodzących, czyli na zapas, w swoim wystąpieniu przekazał poseł wnioskodawca Stanisław Piotrowicz.
Jasno, logicznie i spokojnie poinformował obywateli o niecnych gierkach PO i Trybunału Konstytucyjnego w poprzedniej kadencji Sejmu. Wyszło na jaw, że macherzy z PO przeliczyli się, sądząc, że politycy PiS to jacyś tacy naiwniacy, którzy dadzą się robić w konia nawet po przejęciu władzy.
Tak myślało kierownictwo Platformy co potwierdził w wywiadzie dla TVN Info czołowy działacz PO Rafał Grupiński. Wyraził mianowicie zdumienie, że gdy w czerwcu ich Sejm wybrał niezgodnie z prawem nowych sędziów TK, to PiS nie protestował, znaczy, nie wystąpił ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego.
Jak wiadomo Platforma przekonana o swojej potędze politycznej i moralnej spodziewając się zwycięstwa wyborczego PiS -u uciekła się do ostatecznego kroku - dokonała zamachu na Trybunał Konstytucyjny, w nadziei, że w ten sposób uniemożliwi nowej władzy przeprowadzenie oczekiwanych reform prospołecznych.
Zatem zdziwienie posła Grupińskiego nadaje się do szkolnej gazetki ściennej. A w niej ulotka o wyższości sędziego Rzeplińskiego nad Jarosławem Kaczyńskim.
Na onecie forumowicz podpisujący się „kurtyna opadła” napisał co następuje: „Powiem jedno, po tym co dzisiaj widziałem. Zachowanie posłów PO i Nowoczesnej to już nie jest jarmark, magiel, awanturnictwo, pieniactwo, to jest po prostu upadek . PiS będąc w opozycji 8 lat nigdy się tak nie zachowywał”. Dobrze skomentowała to do wrzeszczącego do niej Kropiwnickiego (z PO, inicjatora w czerwcu tej całej hucpy) pani poseł prof. Pawłowicz „tak właśnie smakuje bycie w opozycji, mniam, mniam, mniam”.
A Platforma nie ustaje w wysiłkach na rzecz obalenia nowelizacji ustawy o TK i składa stosowny wniosek do TK. Smacznego!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/275963-mniam-mniam-mniam-zachowanie-poslow-po-i-nowoczesnej-to-juz-nie-jest-jarmark-magiel-awanturnictwo-pieniactwo-to-jest-po-prostu-upadek
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.