O krok bliżej końca wojny o Trybunał Konstytucyjny. Przy ostrych sprzeciwach opozycji komisja przyjęła poprawki PiS

fot. PAP/Leszek Szymański
fot. PAP/Leszek Szymański

Krótko przed północą Komisja Ustawodawcza zajmująca się projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zakończyła pracę. Po burzliwych całodziennych obradach - przyjęto sprawozdanie komisji.

Drugie czytanie projektu prawdopodobnie odbędzie się we wtorek rano. PiS zapowiadało, że chce uchwalić ustawę jeszcze przed świętami. Pierwotnie debata miała się odbyć w poniedziałek wieczorem, ale na stronie Sejmu pojawiła sie informacja, że ten punkt porządku obrad zostanie rozpatrzony w innym terminie.

Przed finalnym głosowaniem w komisji politycy opozycji – m.in. Borys Budka (PO) – argumentowali, że nie można glosować nad sprawozdaniem, bo jest to „dokument, którego nie ma”. Jak twierdzili, ze względu na liczne zmiany, modyfikacje w poprawkach zgłaszanych przez PiS (modyfikowanych ustnie w trakcie posiedzenia, które rozpoczęło się o 10:00) biuro legislacyjne powinno przed głosowaniem przygotować dokument, pokazujący co tak naprawdę będzie głosowane.

Marek Ast nie przychylił się do tej propozycji. To on ostatecznie będzie sprawozdawcą komisji - przed Sejmem.

Wcześniej komisja przyjęła wszystkie zgłoszone przez PiS poprawki. Wiele emocji wywołała ostatnia z nich, która likwiduje vacatio legis w odniesieniu do przepisów ustawy o TK. Jak podkreślali politycy opozycji, ta poprawka uniemożliwia zbadanie przez TK zgodności tej ustawy z konstytucją.

Przedstawiciele Biura Legislacyjnego Sejmu stwierdzili, że brak vacatio legis budzi poważne wątpliwości konstytucyjne.

Ostre spory i burzliwe polemiki towarzyszyły całym obradom komisji, która z kilkoma przerwami obradowała od 10-tej rano.

CZYTAJ TEŻ: Głosowanie, reasumpcja, protesty opozycji. W Sejmie trwa bój o Trybunał Konstytucyjny. Na komisji awantura o przerwę

Zgodnie z projektem złożonym w ubiegłym tygodniu, co do zasady TK miałby orzekać w pełnym składzie - co najmniej 13 z 15 sędziów (dziś jest to dziewięciu sędziów, a większość spraw w TK rozpatruje skład pięciu sędziów). Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dotychczas - zwykłą.

Posłowie PiS zgłosili do swego projektu 19 poprawek.

Obrady przez cały czas toczyły się w atmosferze ostrego sporu. Według posłów PO i Nowoczesnej większość poprawek wykroczyła poza materię pierwotnego projektu. Jak wskazywali - zwracając się do posłów PiS - do projektu dokładane są artykuły, których „w ogóle nie było w przedłożeniu poselskim”.

Nie możemy się odnosić do poprawek, które wychodzą poza zakres przedłożenia. Wycofajcie ten projekt i napiszcie go od nowa, macie większość, zróbcie to w cywilizowany sposób

— apelował Borys Budka z PO.

Białoruś do tego, co robicie, to bardzo demokratyczne państwo

— mówił.

Ta nasza nowelizacja jest dotknięta rzeczywiście jedną ważną wadą, nie została przygotowana przez TK, w szczególności przez prezesa (Andrzeja) Rzeplińskiego

— mówił Stanisław Piotrowicz (PiS), odnosząc się do zarzutów opozycji o wadliwości nowelizacji i poprawek.

Wśród poprawek komisja przyjęła m.in. zapisy, w myśl których Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie stwierdzało wygaśnięcia mandatu sędziego TK, tylko przygotowywało do Sejmu wniosek o wygaśnięcie mandatu sędziego. Obecnie karami dyscyplinarnymi wymierzanymi sędziemu TK przez Trybunał są: upomnienie, nagana i złożenie sędziego z urzędu. Ta ostatnia kara zgodnie z poprawką zostałaby wykreślona, zaś dopisany zostałby przepis, że „w szczególnie rażących przypadkach” Zgromadzenie Ogólne TK ma występować do Sejmu z wnioskiem o złożenie z urzędu sędziego TK. Ponadto w poprawkach zapisano także, że postępowanie dyscyplinarne przed Trybunałem wobec sędziego TK „można wszcząć także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości”.

Krystyna Pawłowicz (PiS) wskazywała, że prezydent i minister sprawiedliwości mają prawo wnioskować o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego, bo - jak wyjaśniła - może dojść do sytuacji naruszania godności sędziego np. poprzez wchodzenie przez niego „w rolę polityka”. Dodała, że jeśli prezes TK uzna, że wniosek jest nieuzasadniony, postępowanie nie zostanie wszczęte.

Proszę nie histeryzować, bo tu słyszę histeryczne wypowiedzi. Prezydent ma prawo wystąpić z inicjatywą i zwrócić uwagę na działania sędziów, które budzą wątpliwości”

— mówiła.

Do czasu, kiedy nie zmienimy konstytucji, sędziowie nie podlegają żadnej kontroli, i są poza kontrolą

— dodała.

Arkadiusz Myrcha (PO) dopytywał, czy jeśli Zgromadzenie skieruje wniosek ws. wygaszenia mandatu sędziego do Sejmu, a ten taki wniosek odrzuci, to będzie to ingerencja w niezawisłość sędziego czy też nie; wnioskodawcy na to pytanie jednak nie odpowiedzieli.

Ponadto zapisano, że rozprawa przed TK co do zasady nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po upływie trzech miesięcy od dnia doręczenia uczestnikom postepowania zawiadomienia o jej terminie, zaś dla spraw orzekanych w pełnym składzie - po upływie sześciu miesięcy. Obecnie ten termin jest określony na 14 dni. W kolejnej poprawce zapisano jednak, że prezes TK mógłby m.in. w przypadku skargi lub pytania prawnego dotyczącego przepisów odnoszących się do „naruszenia wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela” skrócić te terminy o połowę.

Według kolejnej poprawki Trybunał miałby rozpoznawać sprawy zgodnie z kolejnością wpływu wniosków.

To spowoduje kolejny absurd. Wiele spraw, które trafiają do TK, można obecnie połączyć do wspólnego rozpoznania”

—wskazał Borys Budka (PO). Dodał, że po wprowadzeniu takiego przepisu nie wiadomo, czy sprawy, które wpłynęły do TK w różnych terminach będzie można połączyć. Według posłów opozycji, taki przepis może także stanowić wkroczenie w autonomię władzy sądowniczej.

Komisja poparła też poprawkę, zgodnie z którą, „jeżeli orzeczenie zostało wydane z rażącym naruszeniem przepisów postępowania, uczestnik postępowania może złożyć wniosek o wznowienie postępowania do chwili ogłoszenia orzeczenia”. Taki wniosek miałby rozpoznawać pełen skład TK na rozprawie, chyba że prezes TK uznałby wniosek „za oczywiście nieuzasadniony”. Wniosek wstrzymywałby ogłoszenie orzeczenia.

Ponieważ TK dość dowolnie zmieniał składy np. w rozpatrywanych ostatnio sprawach i nie podawał podstawy takiej decyzji (…) chcemy zagwarantować prawa strony i uczestników postępowania

— argumentowała Pawłowicz.

Według innej przyjętej poprawki uchylony miałby być też rozdział 10 ustawy o TK zatytułowany: „Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”.

Nie będzie podstaw w ustawie dla sytuacji ryzykownych, nie może być tak, że marszałek Sejmu sam wymyśla przyczyny zawieszenia prezydenta

— mówiła Pawłowicz. Dodała, że najpierw trzeba zmienić konstytucję i ewentualnie doprecyzować powody stwierdzania przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta.

Jak dodała Pawłowicz, ten rozdział stwarza teoretyczne możliwości „marszałkowsko-trybunalskiego zamachu”.

Posłowie opozycji wskazywali, że przepis dotyczy sytuacji nadzwyczajnych, np. ciężkiej choroby lub śpiączki uniemożliwiającej wykonywanie obowiązków przez prezydenta. Dodawali, że zastrzeżenia PiS są wywołane przez „fobie”. Z nowelizacji wykreślono też przepis, że sędziowie mieliby składać ślubowanie przed marszałkiem Sejmu i zdecydowano się pozostawić zapis, iż ślubowanie - tak jak obecnie - ma być składane przed prezydentem. Inna z zaakceptowanych poprawek przewiduje, że w składzie 7 sędziów TK ma rozpoznawać skargi konstytucyjne obywateli i pytania prawne. Według PiS taka zmiana powinna przyspieszyć prowadzenie spraw przez TK.

Autorzy poprawki wskazywali, że wywołana ona została opiniami, jakie zgłaszano do projektu nowelizacji. Robert Kropiwnicki (PO) zwracał uwagę, że wprowadzane przepisy nie są elastyczne, a wnioskodawcy nie biorą pod uwagę, iż część skarg może być bardzo zawiłych i wymagać rozpatrzenia przez pełen skład.

Inna poprawka przewiduje, że z art. 1 ustawy o TK, który teraz brzmi: „Trybunał Konstytucyjny (…) jest organem władzy sądowniczej powołanym w celu wykonywania kompetencji określonych w konstytucji i ustawach” wykreślone miałyby być słowa: „i ustawach”.

ansa/PAP/TVP Info/300 polityka

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych