CEK NATO było okupowane przez ostatnie dni przez osoby, które nie wykonywały rozkazów szefa MON i szefa SKW. Uniemożliwiały wejście do pomieszczeń i w ten sposób uniemożliwiono jego uruchomienie

— mówili podczas konferencji prasowej w Sejmie Bartosz Kownacki oraz Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem posłów PiS opozycja mówiąca o „ataku na NATO” jest histeryczna i kompletnie oderwana od rzeczywistości.

Opozycja nie zna przepisów prawa i próbuje używać instytucji międzynarodowych i innych państw, by dezorganizować prace MON

— tłumaczył Kownacki.

Wiceszef MON podkreśli, że to wyłączna sprawa MON i Polski.

To nie jest jednostka w strukturach NATO, co najwyżej może być akredytowana jako filiowana przy NATO. Tego, ponieważ dotychczasowe kierownictwo nie miało poświadczeń, zrobić nie można było zrobić

— mówił.

Rzeczą niedopuszczalną jest komunikowanie się przez funkcjonariuszy ze swoimi przełożonymi za pomocą mediów

— ocenił.

W tej sprawie dużo wcześniej była informowana druga strona umowy. (…) MON kontaktowało się w tej sprawie ze swoimi odpowiednikami ze Słowacji już tydzień temu, dziś minister obrony narodowej rozmawiał z attache Słowacji, takie również stanowisko zajęło NATO - że to wewnętrzna sprawa Polski

— podkreślał Kownacki.

Jacek Sasin dodawał:

Mamy do czynienia z histerią, gdzie normalne zmiany w wyniku wyborów parlamentarnych są przez opozycję i część elit politycznych i funkcjonariuszy państwowych przedstawiane jako coś nadzwyczajnego. Chciałem podkreślić, że mamy do czynienia z normalną zmianą władzy

— ocenił poseł PiS.

Bartosz Kownacki zapowiedział wszczęcie postępowań dyscyplinarnych i karnych wobec funkcjonariuszy, którzy nie wykonywali rozkazów.

svl