Do warszawskiej siedziby firmy ING Securities, która sporządzała wycenę Ciechu, weszli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Funkcjonariusze zażądali wydania elektronicznych nośników, notatek i korespondencji prowadzonej z Ministerstwem Skarbu.

Rzeczywiście, w tym tygodniu dokonano przeszukań w firmie, która przeprowadzała wycenę Ciechu. Funkcjonariusze CBA działali na polecenie prokuratora prowadzącego śledztwo w sprawie prywatyzacji tego przedsiębiorstwa

— poinformował Waldemar Tyl, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Jak informuje „Rzeczpospolita” chodzi o firmę ING Securities. Funkcjonariusze, którzy weszli do siedziby firmy z prokuratorskim nakazem, żądali wydania elektronicznych nośników informacji oraz komputerów, z jakich korzystali pracownicy firmy prowadzący korespondencję z resortem skarbu w sprawie dotyczącej wyceny Ciechu. Ponadto zażądali wydania poczty elektronicznej oraz danych z systemu informatycznego wykorzystywanego przez ING Securities, które dotyczyły współpracy z Ministerstwem Skarbu w zakresie wezwania KI Chemistry.

Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej” śledczy mają wątpliwości dotyczące przygotowań do negocjacji w sprawie sprzedaży Ciechu i tego, co działo się wokół wyceny chemicznego giganta przez ING Securities.

Są poszlaki wskazujące na to, że kiedy firma w danej wersji wyceny podawała określoną wartość Ciechu, to ze strony Ministerstwa Skarbu pojawiały się sugestie, że ta wycena jest za wysoka. Wtedy firma miała ją korygować

— ujawnia osoba znająca sprawę z wymiaru sprawiedliwości.

Od 2014 r. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie i CBA badają, czy przy sprzedaży Ciechu doszło do nadużyć i korupcji ze strony urzędników resortu skarbu.

mmil/ rp.pl


Najnowsza książka Wojciecha Sumlińskiego: „Czego nie powie Masa o polskiej mafii”.

Lektura dla ludzi myślących odważnie, trzeźwo i niezależnie! Pozycja w ciągłej sprzedaży „wSklepiku.pl”. Polecamy!