Do histerycznych wypowiedzi i działań polityków Platformy Obywatelskiej i jej medialnych akolitów jesteśmy przyzwyczajeni. Ostatnie dni to cały szereg alarmujących o końcu demokracji, zamachu stanu i tym podobnym bzdurach. W tej logice nie dziwią nawet swoiste donosy w Brukseli.

Niemniej jednak nawet na tym tle wyróżnia się Stefan Niesiołowski, który w portalu natemat.pl sugeruje, że należy nie tylko manifestować przed domem Jarosława Kaczyńskiego i siedzibą PiS, ale nawet… spalić tę ostatnią!

Kaczyński pełni dziś w Polsce mniej więcej taką funkcję, jak Jaruzelski w Polsce Ludowej. Jest faktycznie człowiekiem, który decyduje o wielu obszarach. A te, których nie kontroluje, zapowiedział, że chciałby kontrolować. W tej chwili porwał się na Trybunał Konstytucyjny, ale chyba go przegra dzięki Unii. Polsku z Unii nie wyprowadzi, bo to byłby koniec jego rządów.

W związku z tym demonstracja będzie taka, jak pod domem Jaruzelskiego, bo tam jest władza. Demonstracje będą też przed tym nowym Komitetem Centralnym na Nowogrodzkiej [siedziba PiS - red.]. Być może to się skończy spaleniem tej siedziby, tak jak palono komitety PZPR, tak być może zapłonie komitet PiS-u. To zależy oczywiście od tego, co PiS będzie robiło

— czytamy.

Nie wiemy, jak państwo, ale my odebraliśmy to jako jednoznaczną groźbę, a może i nawoływanie do aktów wandalizmu… Czy zatrzymamy się dopiero, gdy dojdzie do tragedii?

lw, natemat.pl


Tylko w tygodniku „wSieci” Zbigniew Ziobro zapowiada: - Jesteśmy silni, nie cofniemy się o krok – wygramy wojnę o demokrację.

Z tygodnikiem również dodatek „Fronda” – pod redakcją Grzegorza Górnego, a w nim m.in. reportaż „Kurdystan umiera w ciszy”.

Największy konserwatywny tygodnik opinii w Polsce w sprzedaży od 7 grudnia br., teraz także w formie e-wydania. Szczegóły na:http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.