Dziś mija dokładnie 50 lat od orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich pamiętanego głównie z cytatu: „wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Prof. Jan Żaryn, historyk i senator podkreśla, że „sens tego listu mieści się w słowach o przebaczeniu”.

To było zaproszenie wysłane do biskupów niemieckich na obchody tysiąclecia chrztu Polski. Wtedy, przy okazji kończącego się Soboru Watykańskiego II, otrzymało je 56 episkopatów z całego świata. Polscy biskupi zdawali sobie sprawę, że list do biskupów niemieckich musi być wyjątkowy, tak jak wyjątkowe były relacje między naszymi krajami. Sens tego listu mieści się oczywiście w słowach o przebaczeniu

— wyjaśnił na łamach „Rzeczpospolitej” prof. Żaryn i dodał, że dotyczyło także polskiej pamięci na temat historycznych relacji polsko-niemieckich na przestrzeni wieków.

W liście podkreślono też, że to nie Polska zdecydowała o przesunięciu granic na Zachód. Sami padliśmy ofiarą wypędzeń z Kresów Wschodnich i w konsekwencji osiedliliśmy się na ziemiach zachodnich i północnych, które wcześniej należały do Niemiec

— podkreślił senator i dodał:

Biskupi zostali osamotnieni, nie było żadnych sił, które byłyby zdolne przeciwstawić się nachalnej propagandzie gomułkowskiej. Prymasa Wyszyńskiego oskarżano o działanie wbrew polskim interesom, nazywano go zdrajcą Polski, który nie reprezentuje interesów narodu. (…) List okazał się sukcesem, bo przełamywał sztuczny podział Europy powstały w wyniku układu jałtańskiego.

mmil/rp.pl