Na Zachodzie właśnie inicjowana jest akcja „minuta milczenia”. Ją zdaje się Tusk zainicjował. Na Kałasznikowy milczeniem chcą reagować, czy znicze palić?

— mówi portalowi wPolityce.pl prof. Bogusław Wolniewicz.

wPolityce.pl: Europa znów jest w szoku po zamachach w Paryżu. Czy ten atak może zmienić postawę Zachodniej Europy w sposób trwały?

Prof. Bogusław Wolniewicz: Nie ma co liczyć na taką zmianę. Te ataki nic nie zmienią. Europa nie obudzi się od tego. To było za małe uderzenie, żeby coś zmienić. Tak samo jak Ameryka nie obudziła się po atakach z 11 września, tak samo Europa się nie obudzi. Widać to już dziś po pierwszych reakcjach na zamachy. Na Zachodzie właśnie inicjowana jest akcja „minuta milczenia”. Ją zdaje się Tusk zainicjował. Na Kałasznikowy milczeniem chcą reagować, czy znicze palić? To są śmieszne reakcje, które mogą tamtych tylko zachęcić.

Jak powinna wyglądać reakcja Europy, by uznał Pan ją za adekwatną?

Wysiedlanie muzułmanów z Europy!

Aż tak jednoznacznie? To nie przesada?

Przecież oni też działają jednoznacznie. To i mu musimy. My jednak na ich działania zbrojne wydajemy symboliczne gesty. Mamy agresję Azji i Afryki na Europę. Ta agresja idzie dwoma torami – górą terroryzm, dołem imigracja. To jest to samo zjawisko. Niestety nie oczekuję, że Europa się obudzi. Na razie słychać jednie gdakanie. Widać zachowanie, które ja porównuję do stada gęsi, oni są zagubieni i gęgają. Gęganiem agresji Azji i Afryki nie da się powstrzymać.

Wiemy, że w niektórych krajach, np. we Francji, społeczności muzułmańskie są duże. Często mieszkają tam już długo. Je też wysiedlać?

Co powinno się stać we Francji, to ja nie chcę wnikać. Niech się o to martwią Francuzi. Mnie zajmuje to, co powinno się dziać w Polsce. Już Pan widzi, co się tu dzieje. Nowy minister, pan Szymański oświadczył, że nie będziemy wpuszczali imigrantów, ale już łagodzi stanowisko. Mówi, że jak będą gwarancje to jednak będziemy… A jakie tu mogą być gwarancje? Nawet nowy rząd rakiem się wycofuje ze swojego stanowczego stanowiska. To dowód na to, że Europa się nie obudziła.

Dlaczego? To już przecież kolejna podobna tragedia w przeciągu kilku lat…

Europa nie chce uznać jednego, podstawowego faktu. Toczy się na naszych oczach III wojna światowa. Trzeba więc działać adekwatnie. Hollande coś mówił o wojnie, ale to tylko gadanie.

Ta wojna to nie wojna wojsk, ale cywilizacji? To gorzej?

To jest wojna nowego typu. Stosuje się nowe taktyki, nowe bronie. Wojsko to są ci imigranci. Część armii to terroryści, część imigranci. To jest główna siła. Z terrorystami można sobie nawet łatwiej poradzić. Z imigrantami będzie gorzej. Ich wysiedlenie może być znacznie trudniejsze.

Rozmawiał Stanisław Żaryn


Polecamy „wSklepiku.pl”: „Niepoprawny politycznie przewodnik po islamie i krucjatach”.

Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy chcą mieć jasność w kwestii świętych wojen.