To był moment, kiedy stanąłem przed trzema wyborami: mogłem nic nie robić i dalej dawać się dymać, mogłem stąd wyjechać, albo się postawić – po rozmowach z rodziną i przyjaciółmi, wybrałem trzecie wyjście. To nie znaczy, że rezygnuję z muzyki, bo za dwa dni wracam do studia – ale teraz wydaję mi się, że robię to, co powinienem był robić już od dłuższego czasu
— mówi Liroy w rozmowie z portalem „Vice”, komentując swoją decyzję o wejściu do polityki.
Podkreśla że ugrupowanie Kukiza jest otwarte dla ludzi o różnych poglądach.
Ludzie dziwią się sytuacji, jaką mamy w ‘Kukiz 15 – że są u nas osoby z różnych ugrupowań, z różnymi poglądami – ale każdy z nas, 42 osoby, wie po co przyszedł do sejmu. Bo chociaż w pewnych kwestiach możemy mieć inne zdania, możemy być wierzący lub niewierzący, to razem przyświeca nam jeden, nadrzędny cel: oddać to państwo obywatelom
— zaznacza.
To co się teraz dzieje w naszym kraju, to jak władza traktuje swoich obywateli, to jakiś absurd – dlatego tak bardzo dążymy z Pawłem do zmiany Konstytucji, bo ta z 1997 roku tworzy jedynie fasadę ochrony naszych interesów
– stwierdził Liroy, tłumacząc powody wejścia do polityki. Zapewnia, że będzie w Sejmie będzie „załatwiać sprawy zwykłych obywateli”.
Liroy nie może się jeszcze oswoić z pojęciem „poseł”.
Bardziej lubię słowo „posłaniec”, bo mówiąc o istotnych rzeczach, staję się głosem ludzi. Z resztą to samo robiłem już wcześniej w muzyce – pisząc o sprawach ważnych społecznie, często reprezentowałem poglądy, z którymi utożsamiali się inni
– mówi portalowi „Vice”. Dodaje, że nie przywiązuje wagi do tego, jak jest postrzegany.
Wisi mi, jak oni na mnie patrzą – przy głosowaniu mój głos znaczy tyle samo, co ich. A startując w tych wyborach, postawiłem na szalę całe moje życie, cały dobytek mojego życia oraz mój szacunek, jakim darzą mnie inni. Nie mogę tego popsuć
– stwierdził.
Zapytany o kwestie imigrantów, twierdzi że jako potomek polskich uchodźców z Wilna „nigdy nie będzie przeciwny” imigracji, jednak Polska musi ustalić priorytety w tej kwestii.
Uważam, że zamiast przyjmować ludzi z krajów arabskich, najpierw powinniśmy sprowadzić naszych obywateli, którzy żyją na emigracji. Skoro są pieniądze, zadbajmy o naszych rodaków, którzy chcą tu być, chcą żyć w swoim kraju
– powiedział.
Patrząc w swoją przeszłość, twierdzi że Polsce należy się zmiana. Podkreśla, że gdy na początku lat 90. Liroy przebywał za granicą, zrozumiał, że „ludzie, którzy odpowiadają za ten kraj, którzy powinni nas reprezentować – mają nas za nic”.
Dlatego teraz tym bardziej cieszę się, że uczestniczę w zmianie warty. Moje wkur…nie zostało i będzie we mnie zawsze, ale w wieku 44 lat jestem świadomym obywatelem i wiem, dlaczego się tu znalazłem – by reprezentować interes zwykłych obywateli
– skwitował.
mall / Vice
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/271034-liroy-moje-wkunie-bedzie-we-mnie-zawsze-ale-w-wieku-44-lat-jestem-swiadomym-obywatelem-i-wiem-dlaczego-sie-tu-znalazlem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.