Niemcy przez lata eksploatowały inne narody. Nigdy nie ponosząc odpowiedzialności. A dziś mówią o solidarności...

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

List Henryka Skwarczyńskiego do Jürgena Rotha dotyczący jego apelu do Prezydenta RP Andrzeja Dudy w sprawie przyjęcia przez Polskę uchodźców, którzy traktowani są w Niemczech z nieskrywaną nienawiścią, o której Pan pisze. Czyli tak samo jak Polacy w latach 1795-1918, choć jeszcze nie z brutalnością tak wyrafinowaną jak miało to miejsce w latach 1939-1945.

Zwracam się do Pana jako pisarz mieszkający w Ameryce w sprawie, która wydaje się manipulacją dokonywaną na Pańskiej osobie. Przeczytałem Pańska książkę dotyczącą tego, co wydarzyło się w 2010 roku w Smoleńsku. Rozumiem, że jest Pan człowiekiem nie pozbawionym empatii i dobrze do odzyskującej podmiotowość Polski nastawionym. Ale wciąż wydaje mi się, że myli Pan pewne pojęcia w tak ważnej sprawie jaką jest uchodźca polityczny. Wiem, co mówię, bo sam nim byłem. W czym więc rzecz?

Otóż to polityka rządu Niemiec, mającego najsilniejszy głos w pozszywanej przez ideologów, naprędce jednoczonej Europie, doprowadziła do kryzysu związanego z uchodźcami. Po dwóch torach, wydawałoby się równoległych, suną pociągi, których przeznaczeniem jest katastrofa. Kraje kolonialne takie jak Belgia, Anglia, Włochy, czy głownie na kontynencie europejskim Niemcy przez lata eksploatowały inne narody. NIGDY NIE PONOSZĄC ZA TO ODPOWIEDZIALNOŚCI!!! Lub ponosząc je jedynie fragmentarycznie, bo zgodzimy się co do tego, że alianckie naloty na Drezno, czy Hamburg miały pełne uzasadnienie. Tymczasem wyłaniają się obecnie takie kraje, jak Węgry, czy Polska, które z cichym przyzwoleniem współczesnych Niemiec, a w efekcie polityki prowadzonej niegdyś przez kanclerza III Rzeszy Adolfa Hitlera, zmuszone były doznać piekła komunizmu, a później i postkomunizmu. Tego obecna kanclerz Angela Merkel wiedzieć nie może, bo żywot jej w DDR daleki był od tego, co nazywamy sztuka przetrwania.

Teraz, wydawać mogłoby się w odruchu serca, zalecany jest przez ideologów zjednoczonej Europy rodzaj solidarności. Ale jest to solidarność sytego wobec przybierającego dopiero na wadze chudzielca. Zdawać się raczej może, że komunizm niczym Feniks z popiołów odrodził się obecnie w umysłach tych, którzy nigdy na swej skórze go nie doświadczyli. Tak postrzegana jest z perspektywy Ameryki Europa prowadzona przez tych, którzy od początku fałszywie pojmowali idee solidaryzmu. Trzeba by wiec zapytać, a gdzież jest ta solidarność w sprawie kolejnego rurociągu, którym popłynie gaz i ropa z okopującej Krym i cześć Ukrainy Rosji? Gdzież podziali się tacy, jak były maoista Barosso, czy dziesiątki innych, którzy z pewnością ani jednego z uchodźców do swego domu nie wpuszcza. Raczej poszczują psami. Jednocześnie chcąc się pokazać ludzkości jako pełne współczucia ludzkie istoty. Tyle, że na koszt innych. Próbując z nimi współzawodniczyć w wyścigu po Pokojowa Nagrodę Nobla zgłaszam projekt oddania przez każdego z nas domku letniskowego na użytek uchodźców. Sam go nie posiadam, wiec w moim przypadku, nie będzie to nawet zbyt wielkim problemem.

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...