wPolityce.pl: Wciąż nieoficjalne wyniki wyborów wskazują, że dostał się Pan do Sejmu. Jest Pan jednym z posłów Kukiza‘15. Jak Pan przyjmuje swój sukces oraz wynik komitetu budowanego przez Pawła Kukiza?

Kornel Morawiecki: Bardzo się cieszę, że naszemu komitetowi, który zawiązał się stosunkowo niedawno i składał się z różnych opcji i środowisk, udało się osiągnąć tak dobry wynik. To pokazuje, że jest potrzeba zmiany w społeczeństwie. Głosowali na nas ludzie, którzy liczą na poważne zmiany. Cieszę się również z tego, że tak się złożyło, iż wchodzę do Sejmu, w którym nie ma części ludzi z układu okrągłostołowego, tych, którzy budowali reżim PRLu. Cieszy mnie, że nie będzie w Sejmie Leszka Millera i jemu podobnych. Do Sejmu wchodzi nowe pokolenie. Długo musiałem na to czekać, ale udało się. To symboliczne zwieńczenie mojej próby sprzed 24 lat przewrócenia okrągłego stołu. On się obecnie trochę sam przewrócił. Części tego układu w polskiej polityce już nie ma.

Media spekulują, że może być Pan marszałkiem seniorem, który otworzy posiedzenie nowego Sejmu. Cieszyłby się Pan z takiego scenariusza?

Byłbym zaszczycony. Już to, że jestem w Sejmie, jest dla mnie wielkim zaszczytem. Dziękuję wyborcom, dziękuję Pawłowi Kukizowi, dziękuję kolegom z komitetu, z którymi prowadziłem kampanię. To dla mnie wielki zaszczyt. Władza to służba Polsce. A służba była dla mnie zawsze zaszczytem. Czuję się tym wyróżniony. Bycie marszałkiem-seniorem byłoby dodatkowym zaszczytem.

Jakie ma Pan plany polityczne na te 4 lata? Co chce Pan robić w Sejmie?

Nie muszę mieć szczególnych planów dla siebie. Uważam, że jak się przydam w procesie odbudowy solidarności, odbudowy Polski i polskiej polityki, budowy Polski myślącej to będzie dobrze. Widzę potrzebę formułowania w przestrzeni publicznej, i wprowadzenia w życie, poważnych zmian, które pomogą Polsce sprostać wyzwaniom XXI wieku. Jeśli to się uda zainicjować, będę uważał, że spełniłem swoje zadanie.

Na medialnej giełdzie nazwisk kandydatów do rządu PiSu wymieniany jest Pana syn, Mateusz Morawiecki, który mógłby objąć funkcję ministra finansów. Pana zdaniem to byłaby dobra nominacja dla niego?

Mój syn nadaje się do pełnienia ważnych funkcji państwowych. Jest otwartym człowiekiem, dobrze wykształconym. A co najważniejsze ma polskie serce, jest wrażliwy na to, co dzieje się w kraju, na krzywdę, jakiej doznają ludzie. Sądzę, że każda jego funkcja publiczna będzie z pożytkiem dla wszystkich.

Czy jako poseł Kukiz‘15 liczy Pan na koalicję z PiS? Sądzi Pan, że to jest możliwe?

Trochę za wcześnie o tym mówić. Jednak jeśli PiS zamierzało będzie inaczej spojrzeć na naszą rzeczywistość i wprowadzić głębokie zmiany, w tym zmienić konstytucję, to my będziemy przydatni. Kukiz‘15 ma mieć około 40 posłów. Sądzę, że będziemy PiSowi potrzebni do niektórych zmian, do przeprowadzenia demokratycznej przemiany w Polsce.

Rozmawiał Stanisław Żaryn