Wipler: Będziemy PiSowi patrzeć na ręce i mówić „sprawdzam”. Mam nadzieję, że będziemy to robić z parlamentu. NASZ WYWIAD

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

wPolityce.pl: Pierwsze sondażowe wyniki wyborów nie studzą emocji w państwa partii. KORWiN na razie jest poniżej progu wyborczego, ale brakuje bardzo niewiele. Jak Pan przyjmuje te wyniki?

Przemysław Wipler: Wynik jest niesatysfakcjonujący, ale jadąc do studia kilka godzin przed ich ogłoszeniem mówiłem, że chyba zejdę na zawał. Wiedziałem, że nasz wynik będzie na granicy, że możemy mieć 4.9 albo 5,1, że nasz wynik będzie na granicy. Ostatecznie może się skończyć, że będziemy mieli wynik 6-procentowy, albo, że jedynie trochę powyżej 4. Ja jestem optymistą. Wiem, że jak spłyną głosy z dużych miast, z zagranicy, to ten wynik się poprawi. Wierzę w to. Ale oczywiście musimy poczekać. To będzie wiadome za dzień lub dwa. Ważne, by żadne cuda nad urną się nie działy. Każdy błąd, każdego rodzaju sprawa, która może być pretekstem dla protestów wyborczych, może być kluczowy dla pytania, czy te wybory będą ważne czy nie.

Wygląda na to, że PiS będzie rządził samodzielnie. Czego Pan oczekuje od rządu PiS-u?

Spełnienia obietnic takich jak podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tysięcy złotych. To jest de facto zmniejszenie wpływów budżetowych o połowę, o ponad 20 mld złotych. Zobaczymy, jak szybko PiS zrealizuje swoją obietnicę dotyczącą 500 złotych na każde dziecko. Zobaczymy, czy partia wywiąże się z innych zapowiedzi, czy zlikwiduje podatek od srebra i miedzi. Tych obietnic jest dużo, partia wzięła na siebie pełną odpowiedzialność. I teraz będzie rozliczana. Będziemy PiSowi patrzeć na ręce i mówić „sprawdzam”. Mam nadzieję, że będziemy to robić z parlamentu, a nie spoza niego.

Jeśli rzeczywiście okaże się, że wejdziecie do Sejmu, czy widzi Pan szanse wejścia w koalicję z PiSem?

O takich sprawach nie mówimy na razie. Szczególnie, że nie wiadomo, czy będziemy w Sejmie. Byłoby nietaktem i brakiem pokory odpowiadanie na tego rodzaju pytania. Z pokorą czekam na finalny wynik. To dla nas obecnie najważniejsze.

Ruch Kukiza zabrał Wam trochę głosów. Czy liczy Pan na to, że Kukiz może zrealizować jakieś wasze pomysły, jeśli Was w Sejmie zabraknie?

Ruch Kukiza ma bardzo niespójną ekipę na listach. Zobaczymy, czy do Sejmu z jego list wejdą związkowcy, socjaliści i Liroy, czy też Republikanie, Kolibrowcy, konserwatywni liberałowie. Trzymam kciuki za to, by w Sejmie z Ruchu Kukiza znaleźli się ludzie sensowni.

Rozmawiał Tomasz Karpowicz


Już nie musisz wychodzić z domu, by przeczytać najnowszy numer tygodnika „wSieci”!

Kup e - wydanie naszego pisma a otrzymasz dostęp do aktualnych jak i archiwalnych numerów największego konserwatywnego tygodnika opinii w Polsce.
Szczegóły na:http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html. Zapraszamy do czytania!

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych