TK, umarzając postępowanie z wniosku posłów PiS, uznał, że wniosek został wadliwie skonstruowany, na co uwagę zwracali także marszałek Sejmu i prokurator generalny. Wnioskodawcy - argumentował TK - jedynie wymienili przepisy konstytucji, z którymi miała być niezgodna ustawa wprowadzająca reformę, ale nie przedstawili adekwatnych argumentów świadczących o naruszeniu konstytucji.
Decyzja zapadła pod koniec lipca; MON poinformowało o niej w ubiegłym tygodniu. Wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak wyjaśniał, że dopiero wówczas informacja z Trybunału dotarła do ministerstwa.
Przed reformą systemu dowodzenia każdy rodzaj sił zbrojnych - Wojska Lądowe, Siły Powietrzne, Marynarka Wojenna i Wojska Specjalne - miał oddzielnego dowódcę.
Skierowanie wniosku do TK PiS zapowiadał jeszcze podczas sejmowych prac nad nowelą ustawy o urzędzie ministra obrony, która wprowadziła reformę. PiS argumentowało, że przepisy ustawy wprowadzającej reformę likwidują urzędy dowódców rodzajów sił zbrojnych, na które zgodnie z konstytucją mianuje prezydent.
Założenia reformy przygotowały wspólnie MON i BBN. Zarówno Siemoniak, jak i ówczesny szef BBN Stanisław Koziej zapewniali wtedy, że są spokojni o rozstrzygnięcie Trybunału. Reforma nie zniosła dowódców rodzajów sił zbrojnych, a jedynie zmieniła formułę tych dowództw - wskazywał wówczas gen. Koziej.
AM/PAP
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
TK, umarzając postępowanie z wniosku posłów PiS, uznał, że wniosek został wadliwie skonstruowany, na co uwagę zwracali także marszałek Sejmu i prokurator generalny. Wnioskodawcy - argumentował TK - jedynie wymienili przepisy konstytucji, z którymi miała być niezgodna ustawa wprowadzająca reformę, ale nie przedstawili adekwatnych argumentów świadczących o naruszeniu konstytucji.
Decyzja zapadła pod koniec lipca; MON poinformowało o niej w ubiegłym tygodniu. Wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak wyjaśniał, że dopiero wówczas informacja z Trybunału dotarła do ministerstwa.
Przed reformą systemu dowodzenia każdy rodzaj sił zbrojnych - Wojska Lądowe, Siły Powietrzne, Marynarka Wojenna i Wojska Specjalne - miał oddzielnego dowódcę.
Skierowanie wniosku do TK PiS zapowiadał jeszcze podczas sejmowych prac nad nowelą ustawy o urzędzie ministra obrony, która wprowadziła reformę. PiS argumentowało, że przepisy ustawy wprowadzającej reformę likwidują urzędy dowódców rodzajów sił zbrojnych, na które zgodnie z konstytucją mianuje prezydent.
Założenia reformy przygotowały wspólnie MON i BBN. Zarówno Siemoniak, jak i ówczesny szef BBN Stanisław Koziej zapewniali wtedy, że są spokojni o rozstrzygnięcie Trybunału. Reforma nie zniosła dowódców rodzajów sił zbrojnych, a jedynie zmieniła formułę tych dowództw - wskazywał wówczas gen. Koziej.
AM/PAP
Strona 2 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/269252-soloch-trzeba-jednoznacznie-wskazac-najwazniejszego-zolnierza?strona=2
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.