Olbrzymie odszkodowania i niemal całkowite zamrożenie inwestycji – takie konsekwencje grożą wielu gminom w Polsce. Wszystko z powodu map zagrożenia powodziowego, które zdaniem wielu samorządowców niezwykle wyolbrzymiają i przekłamują zagrożenie. To prawdziwa bomba z opóźnionym zapłonem pozostawiona przez Platformę następnemu rządowi i setkom samorządów.
Mapy powodziowe są jednym z ważnych narzędzi służących ochronie terenów zalewowych dla samorządów w całej Polsce. Stworzone zostały przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, a ich głównym zadaniem jest wskazanie tych terenów, które są najbardziej zagrożone powodzią.
Przekazano je samorządom w kwietniu br. i pozostawiono 30 miesięcy na dostosowanie do nich planów zagospodarowania miejscowego. Dla wielu gmin w Polsce oznacza to niemal całkowity zakaz inwestycji! Co więcej, właścicielom działek, które w wyniku zmiany stanu gruntów stracą na wartości, gminy będą musiały wypłacić rekompensatę.
Sprawa dotyczy ponad 800 gmin, także gmin wiejskich. Dla wielu działek trzeba będzie zmienić status gruntów, co z kolei wiąże się ze spadkiem wartości działki. Całkowity koszt odszkodowań może wynieść aż 64 miliardy złotych
— mówił wczoraj senator Grzegorz Bierecki w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Jednym z najbardziej poszkodowanych miast w Polsce jest Terespol. Aż 80% miejskich terenów zostało uznanych za teren zagrożony powodzią! Terespol jest obecnie największym miastem na granicy z Białorusią, a zarazem miastem tranzytowym, położonym przy głównym szlaku z Rosji do Europy, posiadającym międzynarodowy dworzec kolejowy i samochodowe przejście graniczne.
Tymczasem obowiązująca obecnie procedura w zakresie wszelkich inwestycji budowlanych powoduje konieczność uzyskiwania indywidualnych zgód w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Warszawie. Dla potencjalnych inwestorów wiąże się to z dodatkowymi kosztami oraz brakiem pewności uzyskania takiej zgody, nie wspominając już o tym, że sam fakt objęcia prawie całego Terespola strefą zagrożenia powodziowego, skutecznie odstrasza ich od inwestowania w tym mieście.
Przekazane nam w ostatnim czasie Mapy Zagrożenia Powodziowego obejmują niemal cały obszar naszego miasta. Oznacza to, że niemożliwy jest już dalszy rozwój Terespola, a miasto zostaje skazane na likwidację
— mówi Jacek Danieluk, burmistrz Terespola.
Gdyby przyjęto podobne rozwiązania prawne, to w całej Holandii obowiązywałby zakaz budowy!
— argumentuje włodarz Terespola, miasta, które w swojej ponad 500-letniej historii nie odnotowało żadnych poważniejszych podtopień. Nieliczne zaś, które zdarzały się – głównie roztopowe – miały niewielki zasięg, a ich poziom w najniższych punktach miasta nie przekraczał kilkudziesięciu centymetrów.
Nie wzięto przy tych mapkach zupełnie pod uwagę głosu samorządowców. Nikt z nami na ten temat nie rozmawiał. Co więcej, twórcy map nie zauważyli nowego obwałowania, w wielu miejscach podwójnego
— mówi burmistrz Danieluk.
Autorzy map, czyli Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej wiedzą, że wielu inwestycji przeciwpowodziowych nie na mapach i że w wielu miejscach plany są źle skonstruowane.
Urzędnicy przyznają również, że bieżące poprawki nie były możliwe. Aktualizację zapowiadają jednak dopiero na 2019 rok…
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/269222-rzad-platformy-zastawil-pulapke-na-samorzady-gminy-beda-placic-olbrzymie-odszkodowania
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.