Wolski o incydencie przed gmachem TVP: To przykrywka, żeby nie mówić o słabości Kopacz. Ona była jak prowincjonalny torreador. NASZ WYWIAD

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Media wiele miejsca poświęcają incydentowi, jaki miał miejsce pod siedzibą TVP. Jak Pan ocenia sprawę przepychanki między działaczami PiS i ochroną?

Ten temat jest dziś wykorzystywany jako przykrywka, żeby jak najmniej mówić o stronie merytorycznej, czyli o słabości pani Kopacz. Ktoś ją trafnie określił mianem prowincjonalnego torreadora.

To mogła być czyjaś prowokacja?

Nie sądzę, raczej chodzi tu o czyjąś nadgorliwość. Ktoś może otrzymał polecenie, żeby nie wpuszczać zbyt dużo ludzi PiSu. Prowokacja ma zwykle jednak dość czytelne przesłanie. O co miałoby tu chodzić? Żeby Szydło nie weszła do budynku?

Może o to żeby dziś media miały o czym mówić…

Może i tak, ale w takim razie to co najwyżej prowokacyjka. Na pewno widać było jedno. Po pierwszej debacie wszystkie szare komórki partii rządzącej, w liczbie trzech, postanowiły uprzedzić konkurentów politycznych organizując konferencję prasową. Sięgnięto również po młodzież. To jednak wyszło groteskowo. W otoczeniu Szydło i Kukiza byli żywi ludzie, zaś przy Ewie Kopacz widać było oddelegowany na pierwszą linię frontu aktyw partyjny.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

« poprzednia strona
12

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych