Mówią, że chcą uwolnić budżet państwa od finansowania katechezy. W rzeczywistości dążą do zateizowania edukacji. Inicjatywa „Świecka szkoła” została przeprowadzona nielegalnie, a jej autorzy zamierzali usunąć religię z pomocą katolików

— pisze Marzena Nykiel w artykule „Świecka szkoła kłamstwa” na łamach nowego wydania tygodnika „wSieci”, ujawniając kulisy akcji.

Autorka artykułu komentuje działania inicjatywy „Świecka szkoła”, która złożyła w sejmie obywatelski projekt dotyczący zaprzestania finansowania z budżetu państwa lekcji religii. Obnaża przy tym prawdziwe motywy przyświecające Leszkowi Jażdżewskiemu, redaktorowi naczelnemu pisma „Liberté!” i głównemu organizatorowi akcji. Marzena Nykiel pisze m.in., że Jażdżewski złożył projekt jeszcze w obecnej kadencji sejmu, gdyż chciał, by […] debata wybrzmiała przed wyborami.

Mainstream mocno nagłaśniał sprawę. Pisały o niej gazety, śledziły ją portale, pokazywały telewizje. TVP dedykowała jej nawet materiał w głównym wydaniu „Wiadomości”. Celem „Świeckiej szkoły” jest zmiana ustawy o systemie oświaty przez wprowadzenie zapisu, że lekcje katechezy nie mogą być finansowane ze środków publicznych. Szefowa MEN, choć w skuteczność projektu na razie nie wierzy, kibicuje.

Autorka pisze także:

Okazało się jednak, że podpisy mogły zostać zdobyte nielegalnie. Według doniesień Fundacji Pro „Świecka szkoła” złamała prawo. Podpisy zbierano dwa razy dłużej, niż pozwala na to ustawa, a kampanię informacyjną uruchomiono ponad dwa miesiące przed rejestracją komitetu. […] Instytut Ordo Iuris dostrzegł jeszcze jedno naruszenie prawa, tym razem dotyczące finansowania. Strona komitetu została zamieszczona na domenie internetowej kwartalnika „Liberté!”, który otrzymuje wsparcie z budżetu państwa.

Marzena Nykiel pisze także o kulisach powstania inicjatywy, przywołując wypowiedzi uczestników jednego z pierwszych spotkań organizacyjnych. Dzięki ich wypowiedziom poznajemy prawdziwe intencje inicjatywy „Świecka szkoła”:

Nawet sama nazwa na Facebooku: „Domagamy się wycofania religii ze szkół”, mówi o tym, co było naszą oryginalną intencją. Natomiast po analizie doszliśmy do wniosku, że nie da się tego zrobić bez wypowiedzenia konkordatu. Takie próby już były i się nie udały. Uznaliśmy, że wolimy zrobić mały krok w kierunku, który uważamy za słuszny, i nie oszukujmy się, no finansowanie jest tutaj podstawą — zdradził szef „Liberté!”, przekonując, że jeśli uda się zabrać finansowanie lekcji religii, „wszystkie inne problemy rozwiążą się później same”. Zaznaczył jednak, że nie można mówić wprost o zbieraniu podpisów pod wycofaniem religii ze szkół

— pisze Nykiel, przytaczając cytaty ze spotkania organizacyjnego twórców akcji.

Pomysł zaangażowania środowisk katolickich w usunięcie religii ze szkół wybrzmiał na tym spotkaniu wyjątkowo wyraźnie. „Dostałem taką niebezpośrednią informację, że „Tygodnik Powszechny” jest zainteresowany, żeby zrobić z nami jakąś debatę w Krakowie” — rzucił Jażdżewski, co błyskawicznie podchwycił inny członek komitetu. „Mnie się wydaje, że należałoby pójść także do Klubów Inteligencji Katolickiej. Tworzymy wrażenie takiej akcji szerokiej, a nie akcji niszowej, antykościelnej. […] Jeśli to ma się udać, to trzeba bardzo popracować, zwrócić uwagę na to, że to nie jest kojarzone z żadną z nisz, z żadną lewicą, czy czymkolwiek innym, tylko, że to jest obywatelska akcja. Próba włączenia w to aktywnych środowisk katolickich, inteligencji katolickiej, będzie fantastyczną przepustką” — przekonywał.

Więcej o kulisach działania inicjatywy „Świecka szkoła” w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 12 października br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.