Kuriozalne słowa Żakowskiego: „Jakoś Niemcy istniały bez Polski, a Polska bez Niemiec niepodległa nie była”; prof. Zybertowicz: „Główny nurt zostanie rozłupany”

Fot. M. Czutko
Fot. M. Czutko

Doradca prezydenta Andrzeja Dudy prof. Andrzej Zybertowicz podkreślił na antenie radia TOK FM, że były prezydent Bronisław Komorowski i Donald Tusk nie wykazywali zainteresowania sprawami służb specjalnych, co miało niekorzystny wpływ na sytuację państwa.

Socjolog zapytany o to, w czym będzie doradza prezydentowi Andrzejowi Dudzie, stwierdził:

Przede wszystkim w problematyce bezpieczeństwa, ale także wyzwań cywilizacyjnych w kontekście książki, którą panu przed chwilą dałem „Samobójstwo oświecenia”. Bieżące pole, to problematyka służb specjalnych. Okazało się, że tak jak to było w rządzie, kiedy Donald Tusk odpuszczał zadaniowanie tajnych służb, także instytucje podległe prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu zachowywały się, jakby bały się poruszać tę tematykę.

Przypomniał, że nikt nie słuchał go, gdy mówił, że możliwy jest wariant, w ramach którego to patriotycznie nastawiona część oficerów stoi za aferą taśmową.

Wszyscy się śmiali, nikt poważnie nie traktował tej hipotezy, a później wykorzystywano ją jako oręż polityczny

— przypomniał Zybertowicz.

Trzeba programować system monitorowania i doprowadzić do czegoś na kształt audytu w tajnych służbach

— podkreślił prezydencki doradca.

Prof. Zybertowicz nie wykluczył, że zmiany powinny iść w kierunku podobnym do tych, które dotyczyły WSI.

Rola prezydenta nie polega w obecnym umocowaniu na programowaniu reform. (…) Prezydent jest jednak aktywny i na razie sytuacja jest taka, że w instytucjach podległych prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, głównie BBN nie wykazywano zainteresowania nadzorem nad służbami

— tłumaczył rozmówca Jacka Żakowskiego.

Socjolog odniósł się również do problemu imigrantów.

Solidarność europejska nie może być cząstkowa. W 2009 roku uczestniczyłem w Kancelarii Prezydenta RP w rozmowach z Güntherem Oettingerem, komisarzem unijnym ds. energetyki. Zanim strona polska zaczęła rozmawiać, powiedział, że solidarność europejska został złamana ws. Nord Streamem. (…) Nie otrzymał słowa jako niemiecki polityk. Solidarność europejska, która nie obejmuje solidarności energetycznej  i sprawy baz NATO, to pakiet w ramach którego trzeba spojrzeć na kwestie imigracyjne

— mówił Zybertowicz.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...