Siemoniak zapewnia przed unijnym spotkaniem ws. kryzysu imigracyjnego: „Trzeba okazać solidarność. Mamy doświadczenie pomyślnego przeprowadzania polskich interesów w UE”

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Dyskutując o uchodźcach trzeba okazać solidarność z tymi, którzy cierpią i z Europą; Polska ma doświadczenie w przekonywaniu UE do swoich racji

— powiedział w poniedziałek wicepremier szef MON Tomasz Siemoniak.

Minister, pytany w przeddzień kolejnych spotkań UE w sprawie kryzysu związanego z napływem uchodźców, wyraził przekonanie, że stanowisko Polski jest jasne.

Polskę będzie reprezentować minister SW Teresa Piotrowska, ona wspólnie z panią premier i MSZ wypracowuje stanowisko Polski

— powiedział szef MON, nawiązując do zaplanowanego na wtorek spotkania unijnych ministrów spraw wewnętrznych.

Myślę, że - pamiętając wczorajsze wystąpienie Ewy Kopacz - jest to stanowisko jasne

— dodał wicepremier.

Oczywiście po to jest dyskusja, spotkanie ministrów spraw wewnętrznych, by szczerze porozmawiać o wszystkich aspektach, które dotyczą tego ogromnego kryzysu w Europie

— zaznaczył.

Siemoniak przyznał, że w rozmowach ujawniają się różne stanowiska, ale – zauważył -„mamy doświadczenie 11 lat w Unii Europejskiej pomyślnego przeprowadzania polskich interesów”.

Więc jestem spokojny, że minister Teresa Piotrowska jutro, czy pani premier Ewa Kopacz na spotkaniu Rady Europejskiej, będą dobrze reprezentowały polskie interesy

— zapewnił wicepremier.

Pytany o ubiegłotygodniową wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie, według którego rząd nie ma prawa decydować o przyjęciu uchodźców bez „wyraźnej zgody społeczeństwa”, Siemoniak zauważył, że „to parlament i rząd decydują”.

I wydaje mi się, że nie wolno mieszać tej trudnej sprawy z kampanią wyborczą i chęcią uzyskania kilku punktów (procentowych). Trzeba patrzeć na polskie interesy dalej niż najbliższych kilka tygodni, odpowiedzialnie; pokazywać, że jesteśmy solidarni z Europą i przede wszystkim z tymi ludźmi, którzy cierpią

— podkreślił szef MON.

Wydaje mi się, że bardzo trudno stawiać się w roli kogoś, kto wie, co myślą na ten temat wszyscy Polacy. Emocje wokół tych spraw są bardzo duże, źle, że są to też emocje polityczne i źle, że nie udało się wypracować formuły spokojnego dialogu

— dodał.

Za moment miną dwa tygodnie od czasu, gdy pani premier Ewa Kopacz zaprosiła liderów opozycji (na spotkanie ws. uchodźców). Ani Jarosław Kaczyński, ani Leszek Miller nie skorzystali z tego zaproszenia. To był i moment, i miejsce do spokojnej, merytorycznej rozmowy. To jest problem nas wszystkich, nie da się schować głowy w piasek

— podkreślił Siemoniak.

We wtorek o kryzysie uchodźczym i podziale kwot uchodźców do przyjęcia przez poszczególne kraje mają rozmawiać unijni ministrowie spraw wewnętrznych. Na środę przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zwołał nadzwyczajny szczyt UE w tej sprawie.

Tymczasem podczas obchodów 25-lecia AON w warszawskim Rembertowie szef MON zaznaczył, że współczesne konflikty, zagrożenia, wojny coraz więcej wymagają.

Nie tylko najnowszego sprzętu, ale przede wszystkim myśli, analizy, oceny i tego należy od państwa oczekiwać

— zwrócił się wicepremier do kadry AON. Ocenił, że Akademia bardzo dobrze poradziła obie z transformacją i sprostała oczekiwaniom wojska i całego państwa oraz przyciągając tysiące słuchaczy, także cywilnych.

Minione 25 lat nie było okresem spokojnym, a ostatni czas wręcz na nowo napisał mapę zagrożeń dla Polski. I oczekuję, by Akademia – jak całe ministerstwo, cały system państwowy – z największym skupieniem pracowała nad ważnymi zagadnieniami; to ma przełożenie na to, co się dzieje w państwie

— podkreślił Siemoniak.

PAP/mmil

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych