Spotkanie Klubu Ronina w dniu 7 września 2015 r. poświęcone było nowej książce Artura Dmochowskiego pt. ”Afera grypowa. Szczepionki, pieniądze i kłamstwa”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Prohibita. Spotkanie odbyło się w klubie „Amicus”, a udział w nim wzięli, oprócz autora, Maciej Pawlicki (który spotkanie prowadził) oraz dr Dariusz Majkowski, Ewa Kochanowska i dr Adam Bochenek.

Największa afera III Rzeczypospolite

— jak określa ją Artur Dmochowski, nie istnieje w świadomości publicznej. Co więcej, ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz chwalona była za przeciwstawienie się presji koncernów farmaceutycznych, które „usiłowały naciągnąć Polskę na grube miliony” w okresie problemów związanych z pojawieniem się wirusa „świńskiej grypy”. Afera ta, wg autora, kosztowała jednak życie kilku tysięcy Polaków, o czym nie wie prawie nikt.

Artur Dmochowski wspomniał, że osobą która zapoznała go z materiałem dotyczącym afery grypowej był dr Dariusz Majkowski. Fakty, dowody i dane statystyczne, które zebrał były tak niespodziewane i zaskakujące, że posłużyły Dmochowskiemu za podstawę do napisania książki.

Fot. MG/Blogpress
Fot. MG/Blogpress

W roku 2009 r., gdy pojawił się wirus świńskiej grypy, na całym świecie uznano to za pandemię, czyli globalną epidemię. Autor przypomniał, że w Polsce premier Donald Tusk i minister zdrowia Ewa Kopacz uspokajali, że nam to nie zagraża. Nie wykonano też żadnych działań mających na celu walkę z wirusem, m.in. nie kupiono szczepionek, nie uwrażliwiano lekarzy na zagrożenie. Gdy choroba minęła, wszyscy uważali, że postąpiono słusznie, że rząd poradził sobie znakomicie, a w powszechnej pamięci sprawa pozostała jako sukces minister Ewy Kopacz, która oszczędziła nam poważnych wydatków na niepotrzebne szczepionki.

Tymczasem, jak mówił Dmochowski, minister Ewa Kopacz kupiła inne szczepionki, przestarzałe, nieaktualne i niedziałające na wirusa świńskiej grypy. Okazuje się, że 300 tys. dawek tych szczepionek zastosowano dla tzw. grup wysokiego ryzyka. Ewa Kopacz zapewniała przy tym, że „te szczepionki zapewniają odporność na wirusa nowej grypy i w pierwszej kolejności zostają zaszczepione osoby z grupy ryzyka, w tym kobiety w ciąży, niemowlęta i dzieci do lat 2”.

Autor opisuje w swojej książce, że w okresie wspomnianej pandemii pomóc mogły leki antywirusowe a nie szczepionki. Rzadko się o nich mówi, ponieważ nie są skuteczne przeciwko corocznej tzw. grypie sezonowej. Wirus świńskiej grypy, jako nowy, był natomiast na te leki wrażliwy. Metodę tę zastosowano w niektórych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii. Jak wspomniał Artur Dmochowski lek ten, zastosowany odpowiednio wcześnie, mógł zmniejszyć śmiertelność o ok. 70%. Tymczasem Ewa Kopacz stwierdziła, że w Polsce nie ma świńskiej grypy, a leki antywirusowe należy stosować dopiero przy cięższych stanach, podczas gdy w Wielkiej Brytanii lek ten stosowano jak najwcześniej, przy pierwszych objawach grypowych.

Artur Dmochowski pokazał wykresy obrazujące jak bardzo w roku 2009 wzrosła w Polsce liczba osób, które zmarły w efekcie problemów z układem krążenia lub oddechowym, a więc w większości przypadków w efekcie problemów związanych z powikłaniami pogrypowymi. Podwyższenie liczby zgonów w roku 2009 w stosunku do lat poprzednich wynosiło około 9000 osób. Te osoby autor traktuje jako ofiary świńskiej grypy, osoby które nie otrzymały leku antywirusowego.

Maciej Pawlicki, prowadzący spotkanie, zwrócił uwagę, że na stronach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) można było znaleźć informację, przekazaną przez stronę polską, że ponad 90% przypadków grypy w Polsce to była wówczas świńska grypa. W tym samym czasie premier Tusk, minister zdrowia Ewa Kopacz, a za nimi media twierdzili, że w Polsce świńskiej grypy nie ma.

Fot. MG/Blogpress
Fot. MG/Blogpress

W dalszej części spotkania głos zabrał dr Majkowski. Opowiedział, opierając się na swoim dwudziestoletnim doświadczeniu lekarza, jak odbierał zdarzenia, które miały miejsce w 2009 r.

W okresie nasilenia świńskiej grypy w Polsce zaczął dokumentować dotyczące jej fakty. Jego „rewelacje” nie zainteresowały jednak polskich mediów. Napisał więc razem z dr Adamem Bochenkiem artykuł naukowy o problemach podczas pandemii świńskiej grypy w Polsce, który ukazał się w roku 2013 w znanym w świecie lekarskim piśmie „Lancet”.

Podczas spotkania wystąpiła również Ewa Kochanowska, wdowa po Januszu Kochanowskim, Rzeczniku Praw Obywatelskich i dr Adam Bochenek.

Informacje podane podczas spotkania przerażają. Te relację warto obejrzeć, a książkę Artura Dmochowskiego trzeba przeczytać. Jak powiedział dr Adam Bochenek: „Przeczytajcie tę książkę, miejcie własne zdanie”.

Relacja: Michał KK, Bernard i Margotte - Blogpress.pl