„Gdyby nie daj Boże PiS rządził samodzielnie, to kandydatem na premiera będzie Kaczyński”. Schetyna powołuje się na swoją „intuicję polityczną”

PAP/Bartłomiej Zborowski
PAP/Bartłomiej Zborowski

Grzegorz Schetyna powołując się na „intuicję polityczną” zastanawiał się w TVP Info, kto będzie realnym kandydatem PiS na premiera po wyborach.

Czy to powinna być Beata Szydło, czy Jarosław Kaczyński jest kandydatem na premiera? Tego ciągle nie wiemy

— drwił Grzegorz Schetyna.

Mówię to na podstawie intuicji politycznej, która podpowiada mi, że to nie Beata Szydło będzie kandydatem na premiera. (…) Prawo i Sprawiedliwość z wielu rzeczy się wycofywało. Dzisiaj widzę to i widziałem to w debacie, widziałem intensywnie ofensywnego Jarosława Kaczyńskiego. Nie było Beaty Szydło, by mówić o debacie emigranckiej, o tak ważnych sprawach. To właśnie poseł Beata Szydło, jako kandydatka na premiera PiS-u powinna pokazać jaką ma wizję na rozwiązanie tego problemu. Nie było żadnego głosu z jej strony. Głos mocny, antyimigrancki wybrzmiał od Jarosława Kaczyńskiego, to jest dla mnie symboliczne

— stwierdził szef MSZ.

Uważam, że jeżeli po wyborach byłaby taka sytuacja, że PiS mógłby tworzyć koalicję, mam nadzieję, że tak się nie stanie, albo, że nie daj Boże PiS będzie rządzić samodzielnie, to uważam, że kandydatem na premiera będzie Jarosław Kaczyński

— przewidywał Schetyna.

źródło: tvp.info/WUj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych