Nieprzyjaciel ante portas. Zacznijmy wreszcie porządki. Wszyscy muszą zrozumieć o co chodzi w tej gigantycznej napaści na Europę. Do ludzi trzeba dotrzeć z tą wiedzą, żeby nie miotali się między zrozumiałym współczuciem a strachem. Najskuteczniej dotrzeć jest przez okienko TVP 1 lub TVP 2.
No wiec na co jeszcze czekamy?
Nie ma już gajowego, który rządził Krajową Radą Radiofonii i Telewizji, bo ustawił tam na czele swojego człowieka. W ogóle instytucja ta jest oczywiście zupełnie niepotrzebna. Owszem, daje zarobić temu i owemu – min. za wynajmowanie lokum. Od razu też porządki trzeba zrobić na stolcu woroniczowym. Trzeba usadzić tam człowieka naprawdę niezależnego. Nie ma takich w Polsce? Oczywiście są tacy. Choćby Witold Gadowski z Krakowa człowiek, który wie co trzeba i nie będzie się bał tego użyć. Może być to także któryś z przebojowych dziennikarzy lub działaczy społecznych – piszących, znanych z dobrych pomysłów, potrafiących skutecznie organizować różnorodne działania, posiadający poglądy i energię. Potulna gawiedź mainstreamowych (na razie pseudo żurnalistów)natychmiast się dostosuje. I jeszcze będą szczęśliwi, że nagle będą mogli mówić to, co naprawdę myślą.
Przestańmy tez klepać komunały o supremacji menadżerskiego zarządzania. Różne cwaniaczki być może potrafią na telewizji zarobić. Ale programu nie zrobią. Mądry prezes dobierze sobie ekonomistę, który wszystko uprości i na pysk wyleje „pijawki zewnętrzne”. Przyssało się to do społecznej instytucji i chłepcze ile się da dając produkt wcale nie lepszy, a już na pewno nie tańszy.
Postawić trzeba znowu tradycyjnie na redakcje, na zespoły własne. Produkcja telewizyjna jest łatwa. To mity o jej szczególnej złożoności. Rozsiewają je zawsze ci, którzy dorwą się do anteny i choć niewiele potrafią miejsca innym zrobić nie chcą. Są ludzie, którzy jeśli dać im narzędzia będą pracować o wiele lepiej, z zapałem, dobrze, a nawet na początek za półdarmo. Tak już bywało w okresach, gdy nagle wzbudzano nadzieję na poprawę, na zmiany – choćby w okresie przed 4 czerwca 1989 roku. Chętnych i przygotowanych technicznie zawodowo nie brak. Konkurent główny – TVN – tonie. I to na własne życzenie. Polsat pozostanie siermiężny choćby jego szefowie jeszcze bardziej zamienili się w dorodne pączki. Takaż już tam uroda. Inni – się nie liczą, bo to niszowe telewizje.
Tak jak Beata Szydło łatwo skompletuje sobie rząd, tak samo łatwo można znaleźć telewizyjne kadry. Oczywiście nie poprzez Leasing Team. Ta firma powinna zostać rozliczona za miliony złotych bezczelnie wzięte od gestorów nieswoich pieniędzy. I oczywiście nie pan Kwiatkowski powinien to wszystko sprawdzać. Najlepiej – Mariusz Kamiński, bo jemu można zaufać.
Chłopy – do roboty. Rycerze z pod Giewontu już się budzą. 11 Listopada wkrótce. Oby to było radosne święto. Niech policja zostawi broń gładkolufową w magazynie. Owszem niech staną dla utrzymania porządku ale tak jak angielscy bobbie bez pał i pistoletów.
Na konwencjach prawicy już nie słychać fałszowania hymnu. Wystarczyło ustawić przy mikrofonach tylko takich, którym słoń nie nadepnął na ucho. Cieszy teraz Mazurek pięknie i godnie odśpiewany. Bo to już tak jest, że w społeczeństwie jedni przewodzą a inni muszą się podporządkować. Ważne tylko, by robili to z przekonania.
Jeszcze Polska nie zginęła, choć niewiele brakuje. Niech powieje wiatr historii, załopocze biało-czerwona, niech wywieje szubrawców za zamulone rzeki. Nich tam już zostaną. Poradzimy sobie bez Schengen (tak naprawdę to jest bardzo mała wiocha!), bez Euro, bez Merkel, Schulza, Junckera. Dodajmy im jeszcze do towarzystwa Tuska, Buzka, Lewandowskiego, Belkę, Bieleckiego i Bieńkowską na okrasę. Niech wezmą długi, bardzo długi urlop - najlepiej taki do emerytury. Z głodu nie umrą, mają w swoich „rajach” spore kupki. Wyciekło to wszystko, gdy na rozparcelowanie kraju patrzono przez palce. Ale to już koniec. Dogadamy się łatwo ze Słowakami, Czechami a nawet Węgrami choć w tym języku może być trudniej. Byle byśmy się tak bardzo nie martwili o Ukrainę, Litwę i Białoruś. Oni też nami zupełnie się nie przejmują. Jedna jest Panna Święta i w Częstochowie i w Ostrej Bramie. Ale to tylko przewodniczki. Wskazują drogę ale iść to już trzeba samemu. I zdecydowanie. Nie lekceważmy 25 październik, tak jak to się stało z referendum. To będą prawdziwe wybory.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/265294-wolodyjowski-wstawaj
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.