Tak w III RP zmodyfikowano stare hasło PRL-u -„ pisarze do piór”, „studenci do książek”…

W czwartek 10 bm., do aresztu trafił dziennikarz, Mariusz Cysewski. Kilka dni wcześniej sąd w Bytomiu skazał go na 3 dni aresztu za to, że zamierzał relacjonować proces. Rodzice niepełnosprawnych dzieci zgłosili podejrzenie przestępstwa marnotrawstwa czy nawet defraudacji funduszy przeznaczonych na rehabilitację. Sędzia chciała wyłączyć jawność procesu. „7 marca 2014 r. (…) w Bytomiu , sąd pod przewodem pani sędzi Joanny Pląder (…) utajnił kolejną taką teoretycznie jawną rozprawę (sygn. VIII Kp 463/13). Jako dziennikarz relacjonujący na miejscu przebieg tej afery, powołując się na treść obowiązujących traktatów i prawa poprosiłem – sądzę że jak na mnie, uprzedzająco grzecznie; (…) o reasumpcję postanowienia w sprawie jawności; a wobec odmowy (…), odmówiłem wyłączenia kamery i opuszczenia sali” - wspomina red Cysewski.

Wydarzenia w sądzie utrwaliła kamera

Za obrazę sądu został 2 września br. skazany na grzywnę zamienioną na 3 dni aresztu. Redaktor Cysewski  nie załamał się i godzinę później rejestrował proces innego dziennikarza.

Obydwa procesy obserwował przedstawiciel Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Mariusz Cysewski jest członkiem władz SDP w Katowicach.

Sprawą uwięzienia dziennikarza zajęły się niestety jedynie niezależne portale obywatelskie http://www.ngopole.pl/2015/09/11/redaktor-cysewski-uwieziony/

http://3obieg.pl/stop-bezprawiu-12-wrzesnia-2015-roku-tarnowskie-gory

i strona internetowa http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/3317-redaktor-mariusz-cysewski-uwieziony-zobaczcie-za-co-w-polsce-skazuje-sie-dziennikarzy

Redaktor Cysewski zaliczył też przed laty sowiecką „psychuszkę”. Jako tłumacz pomagał Rodzinie Katyńskiej tłumacząc dokumenty w celu przesłania  do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Nie spodobało się to władzom rozpadającego się Związku Sowieckiego. Został uwolniony po interwencji polskiego MSZ-tu. Nota dyplomatyczna była wystosowana dopiero po interwencji Klubu Parlamentarnego KPN. No cóż wtedy jeszcze III RP nie okrzepła i nie stała się krajem rządzonym przez „układ polityczno- biznesowy”. Zastraszane i sprzedajne sądy, oligarchowie i politycy pragnący być panami życia i śmierci zwykłych obywateli chcą zamknąć usta niezalanym i odważnym dziennikarzom. Społeczeństwo ma być ślepe i głuche. Artykuł 212 KK i wyłączanie jawności procesów stoi na straży interesów faktycznych przestępców.

A dziennikarze – no cóż - w obawie przed wyrzuceniem z pracy lub skierowaniem do Agencji Pracy Tymczasowej kulą ogon pod siebie. A nuż mnie się uda. Postawa mierny, wierny, ślepy i głuchy jest w III RP najbardziej pożądaną.

PS

W obronie aresztowanego dziennikarza odbyła się w sobotę 12 września 15 r., przed aresztem w Tarnowskich Górach pikieta.

Tekst opublikowany na stronie SDP.pl