"Nie jesteście skazani na PO i PiS". Zjednoczona Lewica rozpoczyna kampanię wyborczą i tradycyjnie atakuje Kościół

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Zjednoczona Lewica to nie PiS i PO, nasza koalicja to odpowiedzialność za słowa i dobrze policzony program

— mówili podczas niedzielnej konwencji politycy Zjednoczonej Lewicy. Postulowali m.in. podniesienie płacy minimalnej do 2,5 tys. zł oraz 40-procentową stawkę PIT dla najbogatszych.

Drodzy rodacy, nie jesteście skazani na PO i PiS, na te same partie, tę samą demagogię, macie realną alternatywę - to Zjednoczona Lewica. My jesteśmy gotowi wziąć odpowiedzialność za Polskę

— mówił podczas konwencji szef SLD Leszek Miller.

Podkreślił, że Zjednoczona Lewica prezentuje poważną ofertę dla Polaków, tymczasem PO i PiS „prześcigają się w składaniu zobowiązań, są gotowi powiedzieć dziś wszystko, by tylko podnieść sobie choć trochę słupek procentowy w sondażu”.

Miller mówił m.in. o tym, że SLD składało w tej kadencji m.in. projekty dotyczące podwyższenia płacy minimalnej czy podniesienia emerytur o 200 zł.

Od koalicji rządowej słyszeliśmy: to niemożliwe, nie ma na to pieniędzy. (…) Ale wczoraj okazało się, że na wszystko są już pieniądze. Na kilka tygodni przed wyborami PO wyciągnęła królika z kapelusza, powiedziała: wszystko wam zrealizujemy, załatwimy, mamy tylko jedną prośbę – głosujcie na nas

— powiedział szef Sojuszu. Wyraził jednocześnie przekonanie, że Polacy „bezbłędnie wyczują platformerski fałsz”.

Współprzewodnicząca Twojego Ruchu Barbara Nowacka przekonywała, że marzenie o dobrej zmianie, o Polsce sprawiedliwej społecznej, równych szans jest możliwe do zrealizowania.

Lepsza Polska jest możliwa i my ją zbudujemy. (…) Równa i szczęśliwa Polska to Polska, w której polityka społeczna, gospodarcza i rynek pracy są ze sobą powiązane. (…) Mamy konkretny program, plan, jak to zrobić, bez ściemy, bez szastania hasłami, przerzucania się liczbami

— mówiła.

Zjednoczona Lewica to nie jest PiS i PO. Wczoraj na konwencjach PiS i PO przemawiało wielu marzycieli, a marzenia można oszukać, ale rzeczywistości nie da się oszukać. (…) Zjednoczona Lewica to odpowiedzialność za słowa i odpowiedzialnie, dobrze policzony program wyborczy

— podkreślał sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski. Jak mówił, program koalicji to „maksimum optymizmu i zero populizmu”.

Politycy Zjednoczonej Lewicy poinformowali, że koalicja postuluje m.in. podniesienie płacy minimalnej do 2,5 tys. zł, minimalną płacę godzinową w wysokości 15 zł, likwidację bezpłatnych staży, podwyżki emerytur o 200 zł, podatek od transakcji finansowych, przywrócenie 40-procentowej stawki PIT dla najbogatszych oraz większe nakłady na szkolnictwo wyższe i naukę. Wskazywali, że jeśli lewica dojdzie do władzy, to po 4 latach jej rządów podatek VAT powinien wynosić 21 proc. - miałby być stopniowo obniżany.

Kolejna rzecz, o której będziemy mówili, to tworzenie nowych miejsc pracy. Według naszego projektu za pierwsze i drugie miejsce pracy (pracownika) pracodawca będzie zwolniony z opłat ZUS przez 18 miesięcy, stworzymy 150 tys. nowych miejsc pracy

— zapowiedziała Nowacka. Jak dodała, „równe szanse to także równość kobiet i mężczyzn”.

Zapewnimy równość płac mężczyzn i kobiet

— zadeklarowała.

Nowacka mówiła też o tym, że państwo musi być świeckie, a rozdział sacrum od profanum to konieczność w demokracji. Podkreślała też, że Polacy chcą wprowadzenia związków partnerskich.

Nie powie wam tego prawica, (…) że mamy wolność od biedy i wykluczenia, ale i wolność do decydowania, do samostanowienia o swoim ciele, do samodecydowania o prawach reprodukcyjnych, życia godnie bez względu na to, czy jesteśmy starzy czy młodzi, bez względu na naszą orientację seksualną, wykształcenie, czy wierzymy czy nie

— mówiła.

Nawiązując do kwestii uchodźców, podkreślała: chcemy być solidarni z UE i z tymi, którzy na granicy Unii dziś proszą o pomoc.

Jesteśmy solidarni z uchodźcami wojennymi, z Syrii, z Bliskiego Wschodu i będziemy działać na rzecz tego, by mogli godnie żyć w Polsce (…) tak długo, aż będą mogli wrócić do siebie

— podkreśliła.

Gawkowski mówił z kolei, że finansowanie służby zdrowia powinno być zwiększone.

To powinien być co najmniej 7-procentowy udział w PKB

— powiedział. Podkreślił też, że Zjednoczona Lewica chce też obniżenia wieku emerytalnego. W programie koalicji czytamy, że pracownicy powinni mieć prawo do przechodzenia na emeryturę po 40 latach pracy - w przypadku mężczyzn, i 35 latach - w przypadku kobiet.

W programie znalazły się też m.in. postulaty: zniesienia podatku PIT dla wszystkich zarabiających do 21 tys. zł rocznie; uszczelnienia systemu podatkowego; walki z umowami śmieciowymi; zaliczenia do stażu pracy okresu zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych; podwyższenia kryterium dochodowego uprawniającego do pomocy społecznej i do świadczeń rodzinnych do poziomu minimum socjalnego oraz podniesienia zasiłku rodzinnego dla rodzin ubogich do wysokości 300 zł, a także waloryzacji dodatków do niego.

Zjednoczona Lewica sprzeciwia się współpłaceniu za leczenie oraz przekształcaniu szpitali w spółki. Opowiada się też m.in. za refundacją metody in vitro i darmowymi lekami dla najuboższych seniorów. Chce również m.in. legalizacji medycznej marihuany i oleju konopnego.

Ponadto w programie znalazły się postulaty m.in. likwidacji Funduszu Kościelnego, opodatkowania księży podatkiem dochodowym, wyprowadzenia religii ze szkół, rzetelnej edukacji seksualnej oraz opieki lekarskiej i stomatologicznej w szkołach i przedszkolach.

Zjednoczona Lewica chce też narodowego programu budowy mieszkań oraz zakazu eksmisji na bruk. Opowiada się również m.in. za stworzeniem ministerstwa ds. energii, odejściem od zamiaru budowy w Polsce elektrowni atomowej i wsparciem dla energii prosumenckiej.

Slaw/ PAP

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych