Referendum wstydu! Akt wyborczy - świętość w demokracji - został sprofanowany i sprowadzony do żałosnego chwytu politycznego

fot. PAP/Tomasz Waszczuk
fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Wielu moich znajomych, mając podobne zastrzeżenia, wzięło jednak udział w niedzielnym głosowaniu.

Jednych popchnęła do tego propaństwowość nakazująca - ich zdaniem - uczestniczenie nawet w tak ułomnym referendum. Inni argumentują, że nie tak dawno krytykowali Platformę, która wzywała do bojkotu referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy, więc teraz zachowali się konsekwentnie.

Szanuję te racje, ale nie żałuję swojej decyzji. Gdybym oddał głos w referendum Komorowskiego, czułbym się wystrychnięty na dudka, a właściwie należałoby napisać „na Bronka”.

Nie znaczy to jednak, że z tym bojkotem mi dobrze. Chciałbym żyć w państwie, którego władze nie prowokują sytuacji obniżających autorytet demokratycznych procedur. Mam nadzieję, że już niedługo Polska takim państwem się stanie.

« poprzednia strona
12

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych