Prof. Wolniewicz: Wypowiedzi premier Kopacz, szczególnie w stosunku do prezydenta Dudy, ale i PiS-u, są nacechowane arogancką agresją. NASZ WYWIAD

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Premier Ewa Kopacz nie jest osoba działającą samodzielnie. Ona realizuje dyrektywy, które otrzymuje z Brukseli od swojego poprzedniego pryncypała. A one są wyraźne: prowadzić agresywnie antyDudowską i antyPiS-owską propagandę.

— mówi portalowi wPolityce.pl prof. Bogusław Wolniewicz.

wPolityce.pl: Ewa Kopacz w czasie przemówienia na Radzie Krajowej PO znów straszyła PiS-em. Atakowała przy tym o. Tadeusza Rydzyka, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i całą partię. Jak Pan ocenia taką narrację partii rządzącej od 8 lat w Polsce?

Prof. Bogusław Wolniewicz: Premier Ewa Kopacz nie jest osoba działającą samodzielnie. Ona realizuje dyrektywy, które otrzymuje z Brukseli od swojego poprzedniego pryncypała. A one są wyraźne: prowadzić agresywnie antyDudowską i antyPiS-owską propagandę. Od początku wszystkie wypowiedzi premier Kopacz, szczególnie w stosunku do prezydenta Dudy, ale i PiS-u, są nacechowane arogancką agresją. Widać było całkowite odrzucenie konsekwentnie ponawianych przez prezydenta deklaracji i gestów pojednawczych zmierzających do znalezienia chociaż sposobu pokojowego współistnienia.

Dlaczego Platformie mogłoby na tym zależeć?

Wyraźnie Tusk i jego mocodawcy uznali, że przed wyborami należy prowadzić politykę konfrontacyjną, politykę agresji wobec PiS-u i prezydenta Dudy. Ostatnim przejawem tej wojny była narracja dotycząca tego, czy prezydent Duda podał czy nie podał ręki pani premier Kopacz.

Sądzi Pan, że próba wzmocnienia „wojny polsko-polskiej”, próba straszenia PiS-em może się jeszcze „sprzedać”?

Sądzę, że to się już nie sprzeda, ale oni uznali widocznie, że to jest już ich ostatnia szansa, by coś wygrać. Jedno bije w oczy, wydaje się, że naród musi to już widzieć. Widoczna jest zła wola po stronie Platformy Obywatelskiej. To było widoczne już od razu, po przegranej Bronisława Komorowskiego. W swoim pierwszym przemówieniu mówił on o potrzebie zwołania pospolitego ruszenia obrońców wolności, o zrywie przeciwko tym, którzy głosowali na Andrzeja Dudę.

PO poza straszeniem przeciwnikami zaprezentowała również swoich nowych działaczy. Okazuje się, że z list PO startować będzie m.in. Ludwin Dorn, Grzegorz Napieralski, zaś mec. Roman Giertych ma ciche wsparcie partii władzy. Jak Pan ocenia te ruchy?

Nie rozumiem w tej sprawie jedynie jednej rzeczy. Fakt, że startować z PO będzie Napieralski czy Giertych, albo inne tego rodzaju figury, mnie nie dziwi. One pasują do tej partii. Dziwi mnie jedynie decyzja Ludwika Dorna. On zdawał mi się człowiekiem rozumnym i przyzwoitym. Dziwi, że on też do tej zgrai przystaje… To dla mnie duże zaskoczenie.

Fakt, że PO sięga po takie osoby to dowód siły PO czy też raczej słabości?

Trudno mi powiedzieć. W mojej ocenie nie należy się tymi zmianami specjalnie ekscytować. To zwykłe gierki personalne, jakie robią przegrywające ugrupowania. Taki sam wymiar miał zaskakujący gest SLD, które wysunęło w wyborach prezydenckich panią Ogórek. Ja bym to zaliczał do rozpaczliwych manewrów i nie przywiązywałbym do tego uwagi. W mojej ocenie jednym ciekawym wydarzeniem, którego nie rozumiem, jest decyzja Ludwika Dorna. Dlaczego on uznał za stosowne z tym towarzystwem się zadawać?

Rozmawiał Stanisław Żaryn

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...

Redaktor Naczelna: Marzena Nykiel

Zespół: Krzysztof Bałękowski, Wojciech Biedroń, Adam Kacprzak, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Tomasz Karpowicz, Kamil Kwiatek, Aleksander Majewski, Adam Stankiewicz, Weronika Tomaszewska, Anna Wiejak.

Autorzy: Łukasz Adamski, Piotr Cywiński, Krzysztof Feusette, Grzegorz Górny, Edyta Hołdyńska, Jerzy Jachowicz, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Maja Narbutt, Maciej Pawlicki, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło.

Używasz przestarzałej wersji przeglądarki Internet Explorer posiadającej ograniczoną funkcjonalność i luki bezpieczeństwa. Tracisz możliwość skorzystania z pełnych możliwości serwisu.

Zaktualizuj przeglądarkę lub skorzystaj z alternatywnej.