Emerytowany generał na Air Show poleciał wojskowym śmigłowcem. Koszt podróży gen. Majewskiego to 20 tys. zł

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Emerytowany generał Lech Majewski, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, na Air Show w Radomiu wybrał się wojskowym śmigłowcem, który pozostaje do dyspozycji premier rządu. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby śmigłowcem także podróżowała Ewa Kopacz, a nie rodzina generała.

Jak się jednak okazuje Mi-8, którego koszt przelotu do Radomia i z powrotem wynosi 20 tys. zł, posłużył do transportu generała na emeryturze, jego małżonki oraz małżonki i córki szefa Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych RP – gen. Mirosława Różańskiego.

Ta rozrzutność dziwi tym bardziej, że szefowa rządu do Radomia wybrała się rządową limuzyną.

Ale Dowództwo Generalne tłumaczy, że lot z byłym dowódcą nie jest niczym zaskakującym, bo przecież „w śmigłowcu było miejsce i był to najszybszy sposób transportu.”

Poleciał wojskowym śmigłowcem do Radomia, ponieważ był organizatorem pokazów Air Show i został na nie zaproszony przez Dowództwo Generalne. Zdecydowano się na transport lotniczy, ponieważ w śmigłowcu było miejsce i był to najszybszy sposób transportu

— wyjaśnia ppłk. Artur Goławski.

Z pewnością były dowódca, który obecnie jest wiceszefem Agencji Kosmicznej, musiał na pokazach zjawić się szybko, a do Radomia z Warszawy droga długa…

mmil/Fakt

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych