Nowy szef BBN: Na pewno jest dużo do zrobienia w polskiej armii. "Pierwsze kontakty z ministrem Siemoniakiem są pozytywne"

PAP/Jacek Turczyk
PAP/Jacek Turczyk

Na pewno jest dużo do zrobienia w polskiej armii. (…) Nie określiłbym, w jakiej lidze jesteśmy, ale dużo jest do zrobienia i to nie ulega wątpliwości

podkreślał Paweł Soloch, nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w rozmowie z radiem tok fm.

Szef BBN był pytany między innymi o krytyczną wobec polskiej armii opinię, która została określona jako drugoligowa, na poziomie Rumunii. Soloch nie chciał w tak jednoznaczny sposób mówić o niedoskonałościach w wojsku.

Na pewno to, co łączy nas z Rumunią i Finlandią to to, że jesteśmy państwem frontowym - leżymy na linii, która UE i NATO graniczy albo bezpośrednio z Rosją, albo w wypadku Rumunii z obszarami, które są zdestabilizowane

— tłumaczył.

CZYTAJ WIĘCEJ: Paweł Soloch: nie chcemy być buforem, chcemy być flanką NATO. To oznacza, że chcemy mieć bazy

Pytany o kwestię większego zaangażowania NATO na terenie Europy Środkowo-Wschodniej, Paweł Soloch przypomniał o deklaracji politycznej z 1997 roku i kwestii problemu przekroczenia linii Odry przez stałe instalacje NATO.

Wydaje się, że dziś ta deklaracja z 1997 roku straciła na ważności. W tzw. międzyczasie była wojna Rosji z Gruzją, teraz jest sytuacja na Ukrainie. To sytuacja bardzo niebezpieczna. Jeśli Ukraina zostanie potraktowana jako bufor, coś na kształt XVII-wiecznych Dzikich Pól, to będzie to sytuacja bardzo niedobra. Wpływ na to ma fakt, że NATO w wolniejszym tempie przesuwało swoją infrastrukturę bezpieczeństwa w kierunku wschodnim (w obrębie swoich granic NATO)

— ocenił szef BBN.

I dodawał:

Prezydent opowiedział się za stałymi elementami obrony systemu NATO. W tej chwili mamy do czynienia z działaniami symbolicznymi, które mają znaczenie, ale jeśli zestawimy liczbę żołnierzy ćwiczących z ćwiczeniami, jakie odbywa Rosja przy naszych granicach, to te proporcje są nieporównywalne

— tłumaczył Soloch.

W rozmowie nie zabrakło też pytania o relacje z Ukrainą w kontekście rosyjskiej agresji, ale i trudnych spraw dotyczących historii.

Resentymenty sięgające II wojny światowej są po obu stronach - kwestia zbrodni dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich powinna być do końca rozliczona. Na przestrzeni ostatnich lat widać jednak wysiłki ze strony kolejnych elit ukraińskich, które były przy władzy. Wiele rzeczy jest do wyjaśnienia. (…) Stabilizacja Ukrainy i jej niepodległość jest naszym kluczowym interesem - wszystkie sprawy z przeszłości musimy wyjaśniać i nie możemy rezygnować z naszego przekazu historycznego, ale liczy się przyszłość i to przyszłość jest najważniejsza

— ocenił.

Szef BBN nawiązał też do kwestii organizacji paramilitarnych, o których dyskutował w trakcie debaty podczas kongresu Polska Wielki Projekt. Soloch ocenił, że należy w większy sposób zaktywizować tych, którzy chcą brać udział w kwestii bezpieczeństwa kraju.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ważna dyskusja z udziałem nowego szefa BBN. O organizacjach proobronnych w systemie bezpieczeństwa państwa. [WIDEO]

Ci, którzy chcą strzelać, muszą być w systemie obrony. To nie mogą być oddolne inicjatywy, gdy ludzie gdzieś tam się zbierają i otworzą ogień do nadjeżdżającego samochodu, który uznają za wrogi. To musi być podporządkowane Wojsku Polskiemu. (…) To także ludzie, którzy na co dzień są w miastach nauczycielami czy urzędnikami, a którzy chcą raz w tygodniu czy dwa razy w miesiącu być na dyżurze i odpowiednio wyszkoleni towarzyszyć na przykład karetkom pogotowia. By ci ludzie wiedzieli, gdzie mają się zgłosić i co zrobić, gdy niebezpieczeństwo będzie realne

— podkreślił.

Pytany o kontrowersje wokół przetargu na śmigłowce, szef BBN stwierdził, że więcej będzie jasne po tym, gdy „zajrzy się w dokumenty”. Na razie nie ma podstaw do wydawania kategorycznych opinii.

Odnotowaliśmy, tylko do tej sprawy, tak jak deklarował pan prezydent, trzeba podchodzić niezwykle ostrożnie. Pierwsze kontakty z ministrem Siemoniakiem już są - pan prezydent rozmawiał z nim na uroczystościach, wkrótce spotka się na dłuższą rozmowę - i są pozytywne. Wolelibyśmy zaczerpnąć wiedzy u źródła, zajrzeć w dokumenty. Trudno się wypowiadać jednoznacznie co do samej sprawy

— podkreślił.

svl, tok fm


Nowy numer „wSieci” już w kioskach! Temat tygodnia - „Przemysł pogardy znowu atakuje”. Ujawniamy, jak Platforma i jej media chcą dopaść Andrzeja Dudę.

Tygodnik dostępny również w wersji elektronicznej! Szczegóły na: http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych