Bronisław Komorowski bardzo przeżył klęskę, bo spodziewał się, że druga kadencja będzie mu oddana na tacy. Zachowuje się tak jakby wygrał wybory, wciąż korzysta z pieniędzy publicznych
— mówi portalowi wPolityce.pl politolog dr Wojciech Jabłoński (Uniwersytet Warszawski).
wPolityce.pl: Jacek Michałowski przyznaje, że Kancelaria Prezydenta RP niezwykle ochoczo wydawała pieniądze w czasie kadencji Bronisława Komorowskiego. Urzędnicy w wyniku zwolnień grupowych uzyskają dodatkową pensję. Jak należy ocenić działanie byłego prezydenta i jego współpracowników?
Dr Wojciech Jabłoński: Trzeba podkreślić, że finanse w Kancelarii Prezydenta RP powinny być zreformowane. Andrzej Duda mógłby zyskać na tym dodatkowy punkt popularności. Z przedstawionych faktów można wysnuć wniosek, że to dobrze, iż nie doszło do drugiej kadencji Bronisława Komorowskiego, bo mielibyśmy do czynienia z dalszym nieuzasadnionym wypływem publicznych pieniędzy. Już od czasów prezydenta Wałęsy wydatki na Kancelarię Prezydenta RP rosną, natomiast są niewspółmierne do osiągnięć i merytorycznej pracy, jeśli w ogóle ma ona miejsce, urzędników kolejnych kancelarii. Praprzyczyną wycieku pieniędzy jest fakt, że na cały ten moloch zwany Kancelarią Prezydenta RP jest wydawanych rocznie prawie 200 mln zł. Te pieniądze po prostu giną i nie przekładają się na żadne realne osiągnięcia. Trudno się dziwić, że przy dostępie do tak dużych środków nagle pojawia się sprawa szybkich odpraw.
Kancelaria wynajęła Bronisławowi Komorowskiemu mieszkanie na 12 miesięcy, a docelowo do 2020 roku. Rodzi się kolejne pytanie: w jakiej roli będzie teraz występował były prezydent?
Jedynym kryterium powinien być wynik wyborów. Jeśli Komorowski przegrał, to nie powinien pełnić już żadnej roli, a na pewno nie powinna być to rola opłacana z pieniędzy publicznych, oczywiście poza przywilejami przysługującymi prezydentowi, typu dożywotnia ochrona czy emerytura prezydenta. Jeśli dodaje się takie drobiazgi, jak wynajem mieszkania, to trzeba nazwać to nadużyciem. Trzeba jednak pamiętać, że tych nadużyć by nie było, gdyby tak duże pieniądze nie napływały do Kancelarii, niezależnie od tego, kto sprawował urząd Prezydenta RP. To właśnie te wielkie kwoty powodowały to, że w Kancelarii znajdowali schronienie zaprzyjaźnieni, a nie kompetentni politycy ze strony Komorowskiego i to powoduje, że on sam już po przegranych wyborach może z tego skorzystać.
To kwestia braku elegancji czy już nadużycie?
To niewątpliwie pachnie pewnego rodzaju nadużyciem, biorąc pod uwagę fakt, że Komorowski te wybory sromotnie przegrał. Prawo można naginać – my możemy mówić o nadużyciu, ale w rachunkach wszystko będzie się zgadzać, bo ktoś powie, że prezydent musi gdzieś mieszkać, bo jest teraz biedny i bezdomny. Przed prezydentem Dudą stoi wielki zadanie – musi to zreformować, bo w tej kwestii nic nie da się zrobić. Okazuje się, że w Polsce urzędnik, który odchodzi może korzystać z pieniędzy publicznych.
Czym motywowane jest zachowanie Komorowskiego? Chęcią zemsty?
Chyba tak. Myślę, że Bronisław Komorowski bardzo przeżył tę klęskę, bo spodziewał się, że druga kadencja będzie mu oddana przez wyborców niemal na tacy. Komorowski zachowuje się tak jakby te wybory wygrał, wciąż korzysta z pieniędzy publicznych. Z jednej strony, wchodzą w grę emocjonalne kwestie – obrażenie się na Dudę i na wyborców, a z drugiej strony przyzwyczajenie urzędnicze, które trwa niemal od 25 lat, że po prostu pieniądze podatnika mu się należą. To trzeba zmienić, niezależnie od tego, czy prezydentem jest Komorowski czy ktoś inny. To zadanie dla prezydenta Dudy, które widzę w kontekście reformy finansów Kancelarii Prezydenta RP. Nowy prezydent powinien usłyszeć dzwonek alarmowy i dać dobry przykład poprzez wprowadzenie zmian w tej kwestii.
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Bronisław Komorowski bardzo przeżył klęskę, bo spodziewał się, że druga kadencja będzie mu oddana na tacy. Zachowuje się tak jakby wygrał wybory, wciąż korzysta z pieniędzy publicznych
— mówi portalowi wPolityce.pl politolog dr Wojciech Jabłoński (Uniwersytet Warszawski).
wPolityce.pl: Jacek Michałowski przyznaje, że Kancelaria Prezydenta RP niezwykle ochoczo wydawała pieniądze w czasie kadencji Bronisława Komorowskiego. Urzędnicy w wyniku zwolnień grupowych uzyskają dodatkową pensję. Jak należy ocenić działanie byłego prezydenta i jego współpracowników?
Dr Wojciech Jabłoński: Trzeba podkreślić, że finanse w Kancelarii Prezydenta RP powinny być zreformowane. Andrzej Duda mógłby zyskać na tym dodatkowy punkt popularności. Z przedstawionych faktów można wysnuć wniosek, że to dobrze, iż nie doszło do drugiej kadencji Bronisława Komorowskiego, bo mielibyśmy do czynienia z dalszym nieuzasadnionym wypływem publicznych pieniędzy. Już od czasów prezydenta Wałęsy wydatki na Kancelarię Prezydenta RP rosną, natomiast są niewspółmierne do osiągnięć i merytorycznej pracy, jeśli w ogóle ma ona miejsce, urzędników kolejnych kancelarii. Praprzyczyną wycieku pieniędzy jest fakt, że na cały ten moloch zwany Kancelarią Prezydenta RP jest wydawanych rocznie prawie 200 mln zł. Te pieniądze po prostu giną i nie przekładają się na żadne realne osiągnięcia. Trudno się dziwić, że przy dostępie do tak dużych środków nagle pojawia się sprawa szybkich odpraw.
Kancelaria wynajęła Bronisławowi Komorowskiemu mieszkanie na 12 miesięcy, a docelowo do 2020 roku. Rodzi się kolejne pytanie: w jakiej roli będzie teraz występował były prezydent?
Jedynym kryterium powinien być wynik wyborów. Jeśli Komorowski przegrał, to nie powinien pełnić już żadnej roli, a na pewno nie powinna być to rola opłacana z pieniędzy publicznych, oczywiście poza przywilejami przysługującymi prezydentowi, typu dożywotnia ochrona czy emerytura prezydenta. Jeśli dodaje się takie drobiazgi, jak wynajem mieszkania, to trzeba nazwać to nadużyciem. Trzeba jednak pamiętać, że tych nadużyć by nie było, gdyby tak duże pieniądze nie napływały do Kancelarii, niezależnie od tego, kto sprawował urząd Prezydenta RP. To właśnie te wielkie kwoty powodowały to, że w Kancelarii znajdowali schronienie zaprzyjaźnieni, a nie kompetentni politycy ze strony Komorowskiego i to powoduje, że on sam już po przegranych wyborach może z tego skorzystać.
To kwestia braku elegancji czy już nadużycie?
To niewątpliwie pachnie pewnego rodzaju nadużyciem, biorąc pod uwagę fakt, że Komorowski te wybory sromotnie przegrał. Prawo można naginać – my możemy mówić o nadużyciu, ale w rachunkach wszystko będzie się zgadzać, bo ktoś powie, że prezydent musi gdzieś mieszkać, bo jest teraz biedny i bezdomny. Przed prezydentem Dudą stoi wielki zadanie – musi to zreformować, bo w tej kwestii nic nie da się zrobić. Okazuje się, że w Polsce urzędnik, który odchodzi może korzystać z pieniędzy publicznych.
Czym motywowane jest zachowanie Komorowskiego? Chęcią zemsty?
Chyba tak. Myślę, że Bronisław Komorowski bardzo przeżył tę klęskę, bo spodziewał się, że druga kadencja będzie mu oddana przez wyborców niemal na tacy. Komorowski zachowuje się tak jakby te wybory wygrał, wciąż korzysta z pieniędzy publicznych. Z jednej strony, wchodzą w grę emocjonalne kwestie – obrażenie się na Dudę i na wyborców, a z drugiej strony przyzwyczajenie urzędnicze, które trwa niemal od 25 lat, że po prostu pieniądze podatnika mu się należą. To trzeba zmienić, niezależnie od tego, czy prezydentem jest Komorowski czy ktoś inny. To zadanie dla prezydenta Dudy, które widzę w kontekście reformy finansów Kancelarii Prezydenta RP. Nowy prezydent powinien usłyszeć dzwonek alarmowy i dać dobry przykład poprzez wprowadzenie zmian w tej kwestii.
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/262282-dr-wojciech-jablonski-o-pustej-kasie-palacu-prezydenckiego-komorowski-odchodzi-w-niezbyt-eleganckim-stylu-nasz-wywiad?strona=1
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.