Biernat tłumaczy się z oświadczeń majątkowych: "Jest tylko błąd techniczny. Nie ma mowy o celowym oszustwie"

Fot. wikipedia/Sebastian Białach/CC BY-SA 3.0
Fot. wikipedia/Sebastian Białach/CC BY-SA 3.0

Były minister sportu Andrzej Biernat (PO) podkreśla, że błędy w jego oświadczeniach majątkowych nie są efektem złej woli, a jedynie pomyłki technicznej. Jego zdaniem nie może być mowy o celowym oszustwie.

CZYTAJWNIEŻ: Duże kłopoty Andrzeja Biernata. CBA potwierdza wątpliwości ws. Land Rovera w oświadczeniu majątkowym. Czy mimo to baron PO znajdzie się na listach Platformy?

Polityk podkreśla, że nie podpisał protokołu CBA, ponieważ nie zgadza się z zastrzeżeniami Biura.

Dotyczyły one sposobu sumowania dochodów majątku mojego i mojej żony. Cieszę się, że prokurator wyjaśni tę sprawę, i mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej

— mówi Biernat w rozmowie z RMF FM.

Polityk podkreśla, że CBA uznało, iż błędem było zamieszczenie dochodów żony Andrzeja Biernata w PIT-37, który były minister sportu dołączył do oświadczenia majątkowego.

Chodzi o działkę, na której stoi dom - że nie została wyodrębniona jako odrębna działka. Ale to jest normalne, że dom stoi na określonej działce i ona jest wpisana do księgi wieczystej

— tłumaczy poseł PO.

Moim zdaniem, jest to problem techniczny i dodałem to w uzasadnieniu zastrzeżenia do protokołu

— dodaje Biernat.

gah/rmf24.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych