Ewa Kopacz jako Minister Zdrowia, poruszona ujawnionymi informacjami  o niszczeniu ludzkich zarodków wydała 7 marca 2008 r. wstrząsający apel:

Szacunek dla każdego życia jest wpisany w powołanie naszego zawodu - zawodu lekarza. Wielu z nas podziela pogląd, że życie człowieka rozpoczyna się od poczęcia. Dlatego zwracam się z gorącą prośbą do wszystkich: lekarzy, pielęgniarek, rodziców, aby w trakcie procedur związanych z zapłodnieniem pozaustrojowym postępowali z zarodkami ludzkimi w sposób zapewniający ich poszanowanie, a w szczególności by ich nie niszczyli.
Podjęliśmy pilne prace mające na celu prawne uregulowanie sposobu postępowania z zarodkami ludzkimi. Taka regulacja uwzględni obecną wiedzę medyczną, poglądy etyków oraz Kościoła i środowisk uznających godność życia od chwili poczęcia.

To po prostu głęboko ludzkie stanowisko odbiło się szerokim echem w mediach.

Niestety dzisiaj Premier Ewa Kopacz forsuje drastyczną ustawę dotyczącą in vitro, która z tamtym apelem nie ma nic wspólnego i zawiera skrajne rozwiązania w porównaniu np. do funkcjonujących w Niemczech. Nie chroni ona zdrowia i życia dzieci poczętych, odziera je z godności ludzkiej określając grupą komórek. Wprowadza praktyki eugeniczne dopuszczając niszczenie chorych zarodków.

Odbiera dziecku poczętemu in vitro możliwość poznania swoich rodziców poprzez legalizację „anonimowego dawstwa” i „dawstwa niepartnerskiego. W ten sposób pozbawia się ludzi możliwości poznania tożsamości swoich rodziców i swojego pochodzenia.

To kompletne rozminięcie się z ideą apelu z 2008 r., które radykalnie obniża rangę ochrony ludzkiego życia i jego godności.