Były prezydent, którego rozmowę z Ryszardem Kaliszem z restauracji Sowa i Przyjaciele podsłuchano w tzw. aferze taśmowej był gościem TVN24 biznes i świat.
Ciągle nie wiemy, kto jest głową, kto zadecydował o tym, że Sienkiewicz idzie na pierwszy rzut, Sikorski na drugi rzut, potem Bieńkowska, teraz Siemoniak. Ktoś o tym decyduje, to nie są przypadki
— analizował Aleksander Kwaśniewski. Stwierdził także, że publikowanie nielegalnych podsłuchanych rozmów ma za zadanie „zniszczyć obóz rządzący”.
Rozumiem, że kelnerzy mogli mieć pomysł na zarobienie pieniędzy, bo mieli dostęp do politycznych celebrytów, z drugiej strony ktoś od nich te taśmy kupuje
— powiedział Kwaśniewski i zwrócił uwagę na kolejność, w jakiej ujawniane są nagrania.
To, że w tym momencie to się pojawia, oznacza, że tam jest głowa, tam jest dyspozycja polityczna i ktoś za tym stoi. Kto stoi? Nie mam pojęcia, ale od tego jest prokuratura i powinny być służby, które wyjaśniają, kto daje dyspozycje
— powiedział były prezydent. Pytany, czy za taśmami może stać PiS, jak to sugerował Roman Giertych, odparł, że „też taką opcję wziąłby pod uwagę”.
źródło: tvn24bis.pl/WUj
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/258575-kwasniewski-zatroskany-afera-podsluchowa-ciagle-nie-wiemy-kto-jest-glowa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.