Jacek Kurski: "Doprowadzimy do tego, że zagraniczne korporacje będą płaciły podatki w Polsce"

fot. wPolityce.pl/ANSA
fot. wPolityce.pl/ANSA

Państwo polskie powinno mieć odwagę być silne wobec partnerów zagranicznych, a nie tylko wobec słabych obywateli polskich

— powiedział w rozmowie z Polsat News, Jacek Kurski.

Zapytany o plany polskiej prawicy Kurski zapowiedział, że Zjednoczona Prawica dążyć będzie do zdecydowanej wygranej w wyborach i już realną jest perspektywa koalicji z Pawłem Kukizem, którego ocenia bardzo pozytywnie.

Jest to fenomen bez zabarwienia politycznego, od lewa do prawa. To jest pospolite ruszenie serc i umysłów buntu, bez jasnego koloru ideowego. Jest to realny żywioł społeczny, który przesądził o wyniku wyborów prezydenckich

— powiedział Kurski.

Wierzę, bez triumfalizmu, z pokorą i imperatywem pracy, że Zjednoczona Prawica ma szanse na większość bezwzględną. Marzę o większości konstytucyjnej z Pawłem Kukizem

— dodał.

Na pytanie o to, co zmienią ewentualne rządy Zjednoczonej Prawicy, Kurski wspomniał o problemach polskiej gospodarki i negatywnym wpływie na nią ze strony firm za kapitałem zagranicznym.

Zmieni zasadniczy problem, czyli rodzaj kolonializmu wewnętrznego i zewnętrznego. W Polsce słyszymy o tym, że mamy wysokie PKB, że jest wzrost gospodarczy. Każdy kto zna elementarne kanony ekonomii wie, że wskaźnik PKB nie opisuje prawdy. Bo większość PKB jest transferowana za granicę. Naprawdę liczy się produkt narodowy brutto, czyli to co zostaje w Polsce plus wpływy od Polaków zza granicy. Sytuacja jest taka, że sto miliardów złotych wypływa z Polski w postaci transferów przez kapitał zagranicznych, coraz mniej pieniędzy wpływa od Polaków za granicą. Oznacza to, że nie mamy realnego wzrostu PBK, tylko polski dochód narodowy się kurczy

— powiedział polityk Zjednoczonej Prawicy.

Kurski zwrócił uwagę na problem transferu pieniędzy z Polski za granicę przez wielkie firmy zachodnie.

Chcemy uszczelnić system podatkowy, żeby nie był kradziony wat, żeby obce korporacje, hipermarkety, banki płaciły podatki. Jesteśmy przekonani, że pojawi się 60 miliardów złotych na stole, które pozwolą spełnić nasze obietnice

— zapowiedział Kurski.

Zdaniem Kurskiego, aby to osiągnąć trzeb korzystać ze wzorów angielskich i niemieckich.

Należy korzystać z doświadczeń silnych państw Europy Zachodniej, takich jak Niemcy czy Wielka Brytania. W Polsce jest tak, że banki zagraniczne mogą wyciągnąć dowolną sumę pieniędzy z filii córki. Tak było chociażby z Unii Credito. Potrzebowali 5 mld i poszło tyle z polskiego systemu bankowego. W Niemczech zagraniczny bank może wytransferować 10% zysku wypracowanego w Niemczech. W Wielkiej Brytanii jest specjalna ustawa zabraniająca ukrywanie zysków hipermarketom

— stwierdził.

Państwo polskie powinno mieć odwagę być silne wobec partnerów zagranicznych, a nie tylko wobec słabych obywateli polskich. To wymaga zdrowego i silnego państwa

— dodał.

Kurski podał też przykład polityki premiera Węgier, Victora Orbana.

Trzeba zrobić to co Orban i skutek był taki, że żaden bank i hipermarket nie podniósł marży, tylko te podmioty zagraniczne podzieliły się z państwem węgierskim zyskiem. To samo trzeba zrobić w Polsce

— powiedział Kurski.

Dług publiczny w Polsce wynosi bilion złotych. Dziecko, które się teraz urodziło ma do zapłacenia 28 tysięcy za Platformę. Przykład węgierski pokazuje, że jest możliwa obrona interesu narodowego bez konfliktu z kapitałem zagranicznym.

Były polityk PiS przypomniał też o zbliżającej się konwencji programowej Zjednoczonej Prawicy.

Będą pokazane cele, długo i średnioterminowie. To będzie konkretyzacja tego, że mamy dobry program dla Polski, uczciwego państwa, zwiększenia dochodu państwa, uczciwego podzielenia się w ramach polityki prorodzinnej

— zapowiedział Jacek Kurski.

mly/Polsat

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych