Leszek Miller obawia się, że SLD po jesiennych wyborach znajdzie się poza Sejmem? Tak pokazują ostatnie sondaże. Dlatego poza wyborczymi obietnicami i zapewnieniami, że sojusz nie jest partią „starców”, przeszedł do straszenia „nowymi tworami”, które pojawiają się na scenie politycznej.
Mamy kilka nowych tworów, które zrobią wszystko, by dostać się na pokład. (…) Widzę zagrożenie dla stabilnego rozwoju i postępu Polski. To kompletni ignorancji, którzy nie przeczytali nawet konstytucji i nie wiedzą, że obietnice, które serwują są bez pokrycia
— podkreśla na łamach „Faktu” Leszek Miller, przewodniczący SLD.
I zaraz potem dodaje, że wierzy w dobry wynik SLD w wyborach parlamentarnych.
Warto porozumieć się z innymi partiami lewicowymi, będziemy rozmawiać nawet z Janusze Palikotem. (…) Na listach znajdą się ludzie z różnych grup wiekowych. To nie może być ani dyskoteka, ani dom spokojnej starości. Przekrój działaczy z energią, doświadczeniem i kwalifikacjami
— podkreśla lider SLD.
Tymczasem ujawniając kulisy kampanii Miller podkreśla, że nie będzie ona tak spektakularna jak kampanie PiS czy PO.
Nasz kampania będzie skromna, oparta na kontakcie z ludźmi
— wyjaśnia szef sojuszu i podkreśla, że do millerobusa nie wsiądzie.
Jednocześnie Miller podkreśla, że pomysłem SLD na wzrost popytu i konsumpcji w Polsce jest wypłata każdemu Polakowi po 500 zł w ramach tzw. dywidendy obywatelskiej.
mmil/ „Fakt”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/257427-leszek-miller-boi-sie-ze-sld-bedzie-poza-sejmem-mamy-kilka-nowych-tworow-ktore-zrobia-wszystko-by-dostac-sie-na-poklad-to-zagrozenie-dla-polski
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.