Małgorzata Kidawa-Błońska została wybrana na nowego marszałka Sejmu. Kandydatka Platformy Obywatelskiej pokonała w głosowaniu Jerzego Wenderlicha z Sojuszu Lewicy Demokratycznej stosunkiem głosów 244:43. Pozostali posłowie - głównie z Prawa i Sprawiedliwości - wstrzymali się od głosu.
Głosowanie poprzedziła krótka dyskusja.
Małgorzata Kidawa-Błońska jest doskonałym kandydatem na funkcję marszałka Sejmu (…) reprezentuje te cechy, dzięki którym możemy wzmocnić autorytet Sejmu
— powiedziała w czwartek Śledzińska-Katarasińska (PO) prezentując stanowisko klubu PO ws wyboru marszałka Sejmu.
Jak dodała, nigdy nie zdarzyło się, żeby Kidawa-Błońska kogoś obraziła, by skłamała w jakiejś sprawie.
Nigdy nie wywołała żadnej wojenki na sali sejmowej
— podkreśliła. Mówiła też o „przysłowiowym takcie i elegancji” Kidawy-Błońskiej.
Zdaniem posłanki PO, w Sejmie potrzebna jest osoba, która zostawi u obywateli dobre wspomnienie tej kadencji Izby.
Śledzińska-Katarasińska przekonywała też, że Kidawa-Błońska jest osobą bardzo pracowitą, która potrafi bronić swoich argumentów i „za wszelką cenę dąży do zgody i do znalezienia kompromisu”. „To lepsza kandydatura na trudne czasy” - oceniła posłanka PO.
Śledzińska-Katarasińska przyznała jednocześnie, że Wenderlich jest doświadczonym i zasłużonym posłem.
Jerzy Wenderlich ma kompetencje intelektualne i długi staż poselski, by być marszałkiem Sejmu; jego wybór pokazałby, że Sejm jest izbą o wrażliwym słuchu społecznym
— przekonywał w czwartek szef SLD Leszek Miller przedstawiając kandydata swojego klubu.
Miller podkreślał, że Wenderlich „ma wystarczające kompetencje intelektualne” oraz długi, ponad 20-letni, staż w Sejmie.
Ponadto - mówił szef SLD - Wenderlich będzie marszałkiem całej izby, podczas, gdy poprzedni marszałek, Radosław Sikorski, - jego zdaniem - „nie udawał, że jest marszałkiem całego Sejmu, ale demonstrował, że jest marszałkiem jednego ugrupowania”.
Miller przekonywał też, że Wenderlich jest człowiekiem, który potrafi rozstrzygać częste w Sejmie spory i stwierdził, że ma on „lekkość i wdzięk, które wyróżniają marszałka Wenderlicha na tle jego kolegów”.
Ponadto - argumentował Miller - gdyby to Wenderlich kierował pracami Sejmu, projekty obywatelskie oraz zgłaszane przez opozycję „nie byłyby pomijane i nie czekałyby latami na rozstrzygnięcie”.
Szef SLD podkreślił, że Wenderlich na pewno doprowadziłby do tego, że pod obrady trafiłyby m.in.: projekt ustawy zwiększający minimalne wynagrodzenie czy też podwyższający progi dochodowe tak, by korzystać ze świadczeń społecznych, a także projekt dotyczący podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego.
Gdyby zaś tak się stało - mówił Miller - „inny byłby wizerunek wysokiej izby” i widać by było, że Sejm nie koncentruje się na walce politycznej, ale na istotnych problemach społecznych i ma „wrażliwy słuch społeczny”.
svl, PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/257192-platforma-przeforsowala-swoje-kidawa-blonska-nowym-marszalkiem-sejmu-w-glosowaniu-pokonala-wenderlicha-24443
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.