Platforma przeforsowała swoje. Kidawa-Błońska nowym marszałkiem Sejmu - w głosowaniu pokonała Wenderlicha 244:43

PAP/Paweł Supernak
PAP/Paweł Supernak

Małgorzata Kidawa-Błońska została wybrana na nowego marszałka Sejmu. Kandydatka Platformy Obywatelskiej pokonała w głosowaniu Jerzego Wenderlicha z Sojuszu Lewicy Demokratycznej stosunkiem głosów 244:43. Pozostali posłowie - głównie z Prawa i Sprawiedliwości - wstrzymali się od głosu.

Głosowanie poprzedziła krótka dyskusja.

Małgorzata Kidawa-Błońska jest doskonałym kandydatem na funkcję marszałka Sejmu (…) reprezentuje te cechy, dzięki którym możemy wzmocnić autorytet Sejmu

— powiedziała w czwartek Śledzińska-Katarasińska (PO) prezentując stanowisko klubu PO ws wyboru marszałka Sejmu.

Jak dodała, nigdy nie zdarzyło się, żeby Kidawa-Błońska kogoś obraziła, by skłamała w jakiejś sprawie.

Nigdy nie wywołała żadnej wojenki na sali sejmowej

— podkreśliła. Mówiła też o „przysłowiowym takcie i elegancji” Kidawy-Błońskiej.

Zdaniem posłanki PO, w Sejmie potrzebna jest osoba, która zostawi u obywateli dobre wspomnienie tej kadencji Izby.

Śledzińska-Katarasińska przekonywała też, że Kidawa-Błońska jest osobą bardzo pracowitą, która potrafi bronić swoich argumentów i „za wszelką cenę dąży do zgody i do znalezienia kompromisu”. „To lepsza kandydatura na trudne czasy” - oceniła posłanka PO.

Śledzińska-Katarasińska przyznała jednocześnie, że Wenderlich jest doświadczonym i zasłużonym posłem.

Jerzy Wenderlich ma kompetencje intelektualne i długi staż poselski, by być marszałkiem Sejmu; jego wybór pokazałby, że Sejm jest izbą o wrażliwym słuchu społecznym

— przekonywał w czwartek szef SLD Leszek Miller przedstawiając kandydata swojego klubu.

Miller podkreślał, że Wenderlich „ma wystarczające kompetencje intelektualne” oraz długi, ponad 20-letni, staż w Sejmie.

Ponadto - mówił szef SLD - Wenderlich będzie marszałkiem całej izby, podczas, gdy poprzedni marszałek, Radosław Sikorski, - jego zdaniem - „nie udawał, że jest marszałkiem całego Sejmu, ale demonstrował, że jest marszałkiem jednego ugrupowania”.

Miller przekonywał też, że Wenderlich jest człowiekiem, który potrafi rozstrzygać częste w Sejmie spory i stwierdził, że ma on „lekkość i wdzięk, które wyróżniają marszałka Wenderlicha na tle jego kolegów”.

Ponadto - argumentował Miller - gdyby to Wenderlich kierował pracami Sejmu, projekty obywatelskie oraz zgłaszane przez opozycję „nie byłyby pomijane i nie czekałyby latami na rozstrzygnięcie”.

Szef SLD podkreślił, że Wenderlich na pewno doprowadziłby do tego, że pod obrady trafiłyby m.in.: projekt ustawy zwiększający minimalne wynagrodzenie czy też podwyższający progi dochodowe tak, by korzystać ze świadczeń społecznych, a także projekt dotyczący podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego.

Gdyby zaś tak się stało - mówił Miller - „inny byłby wizerunek wysokiej izby” i widać by było, że Sejm nie koncentruje się na walce politycznej, ale na istotnych problemach społecznych i ma „wrażliwy słuch społeczny”.

svl, PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych