Platforma spanikowana słabnącymi sondażami obiecuje wszystko, byle tylko zdobyć poparcie wyborców. Rzecznik rządu składa obietnice, które jeszcze kilka godzin wcześniej uznawała za nonsens, prowadzący do rozmontowania budżetu. Zmiana stanowiska ws. kwoty wolnej od podatku pokazuje jak kuriozalne jest decyzje miotanie się PO.

Rząd rozważa podwyższenie kwoty wolnej od podatku

— poinformowała dziennikarzy rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Podniesienie kwoty wolnej np. do 8 tys. zł wsparłoby także najlepiej zarabiających

— wskazał minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kidawa-Błońska przypomniała, że Komisja Europejska „dopiero co” postanowiła zdjąć z Polski procedurę nadmiernego deficytu, dlatego też - według niej - resort finansów rozważa różne rozwiązania, które przedstawi szefowej rządu. Ministerstwo, „podejmując różne decyzje, musi wiedzieć, ile to kosztuje, jakie to przyniesie skutki dla naszego budżetu” - powiedziała.

Wiemy, że możemy sobie teraz pozwolić więcej, ale musi to być działanie bardzo rozsądne

— dodała. Nie podała jednak, jaka mogłaby to być kwota.

Z kolei minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że podniesienie kwoty wolnej od podatku np. do 8 tys. zł, wsparłoby także podatników z najwyższymi zarobkami.

Wzrost kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł to propozycja wyborcza prezydenta-elekta Andrzeja Dudy. Jak dotąd Platforma Obywatelska przy każdej okazji kpiła z tej propozycji, mówiąc że jest nierealna.

Jeszcze kilka godzin temu Małgorzata Kidawa-Błońska krytykowała to rozwiązanie, przekonując, że to rozwiązanie skrajnie nierozsądne.

Nie po to Polacy przez tyle lat ponosili trud tego, żeby uporządkować nasze finanse publiczne, żeby były bezpieczne, żeby to wszystko rozmontować. Wszystkie zobowiązania muszą dawać gwarancję, że będą wykonane i nie zniszczą naszego budżetu

— stwierdziła w Kontrwywiadzie RMF FM.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kidawa-Błońska: „Naprawdę jesteśmy partią ludzi bardzo odpowiedzialnych”. „Pani premier zażartowała, że musimy się wziąć mocno do roboty”

Z raportu Fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA wynika, że podniesienie jej do ok. 8 tys. zł oznaczałoby dodatkowe koszty dla sektora finansów publicznych w wysokości ok. 21,5 mld zł. Na kwotę tę złożyłyby się niższe dochody z PIT o ok. 18,4 mld zł i niższe dochody ze składek na NFZ o około 3,5 mld. To uszczupliłoby wpływy do kasy państwa w sumie o 21,9 mld zł, ale wzrost dochodów Polaków pozwoliłby na oszczędności w świadczeniach rodzinnych o ok. 0,4 mld zł.

PAP/mall


Nie zapomnij kupić najnowszego numeru tygodnika „wSieci”!

W tym tygodniu m.in: kulisy kampanii wyborczej Andrzeja Dudy odsłania Marcin Mastalerek , w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi. O Pawle Wojtuniku, aferze taśmowej i innych niejasnych sprawach szefa CBA, pisze Wojciech Surmacz. Komediant kontra podróżnik – czyli o tym, jak Cejrowski znokautował Karolaka pisze Łukasz Adamski.

Tygodnik dostępny również w wersji elektronicznej! Szczegóły na: http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.