Gadowski o polityce migracyjnej UE: Europejskie towarzycho postanowiło uspokoić sumienie. Rozpocznie się targ niewolników

Fot. wSieci
Fot. wSieci

UE nagle zdała sobie sprawę z tego, że jest szturmowana przez tłumy uchodźców — przeważnie z muzułmańskiej części świata. Obrazki z włoskiej wyspy Lampedusa wzruszyły rachityczne serca mieszczańskiej, zgnuśniałej Europki

— pisze o ostatnich problemach migracyjnych Europy Witold Gadowski.

Publicysta w tygodniku „wSieci” wskazuje, że „tym razem europejskie towarzycho postanowiło jakoś uspokoić swoje sumienie”.

Naturalną reakcją na taki stan rzeczy jest wzmożona kontrola nad przybyszami i bardziej wnikliwe sprawdzanie ich powiązań i zapatrywań. Choćby po to, aby zbyt szybko nie mieć w Europie obłąkanego kalifatu. Niestety w UE od dawna działa inna logika — taka, która z klasycznym tokiem rozumowania nie ma już wiele wspólnego

— zaznacza.

I wskazuje, że „teraz każdy kraj członkowski ‘Wspólnoty’ będzie musiał przyjąć w swoje granice wyznaczoną z góry ‘kwotę’ emigrantów”.

W praktyce więc rozpocznie się swoisty targ niewolników — kraje bardziej wpływowe będą pozbywały się uciążliwego rodzaju obcych, wysyłając ich — tu przepraszam za porównanie, ale jest ono zbyt obrazowe, abym sobie je darował — jak toksyczne odpady ze swoich zakładów przemysłowych do krajów Europy Środkowej. Nominalnie Polsce ma przypaść prawie 5 proc. emigrantów, którzy w ciągu roku zamarzą sobie przybyć do brzegów Europy

— zaznacza Gadowski.

I wskazuje, że „rząd zupełnie się w tym wszystkim pogubił, więc pewnie w praktyce trafią do nas tacy uchodźcy, jakich wyśle i wyselekcjonuje dla nas Berlin”.

Jeżeli już mamy emigrantów przyjmować, to róbmy to na swoich warunkach i dla własnego interesu

— przestrzega na koniec Gadowski.

Cały tekst w tygodniku „wSieci”. POLECAMY!

wrp

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych