Historia ostatnich wyborów prezydenckich w Polsce jako żywo przypomina biblijną scenę pojedynku Dawida z Goliatem. Z jednej strony potężny wojownik, uzbrojony po zęby i odziany w szczelną zbroję, a z drugiej nieznany nikomu chłopaczek, którego jedyną bronią była proca. Z jednej strony Bronisław Komorowski, mający za sobą olbrzymią machinę administracji centralnej i lokalnej, jawne poparcie wielkich mediów ze wszystkimi dużymi stacjami telewizyjnymi oraz życzliwość oligarchów. Z drugiej zaś młody polityk trzeciego szeregu, którego niespdziewana kandydatura wywołała zdziwienie nie tylko w społeczeństwie, lecz nawet we własnej partii.

Gdy Goliat zobaczył niepozornego Dawida, wówczas – jak pisze Biblia – “wzgardził nim”, pewien rychłego zwycięstwa. Zupełnie jak Bronisław Komorowski, który gdy dowiedział się, kto będzie jego rywalem, dopytywał, kto to w ogóle jest jakiś tam Duda. Był tak pewien swojej reelekcji już w pierwszej turze, iż uznał, że cała ta kampania wyborcza “to jakieś szaleństwo”.

A jednak skazany na porażkę Dawid pokonał Goliata. Andrzej Duda znokautował Bronisława Komorowskiego. Opisany na kartach Biblii pojedynek stał się zapoczątkował klęskę Filistynów. Miejmy nadzieję, że i ta biblijna analogia spełni się wkrótce na naszych oczach.

Marek Grzybowski


Doskonała lektura na weekend! Tygodnik „wSieci”. A w nim jak zawsze ważne i aktualne tematy, ciekawe teksty i znakomite fotografie.

Tygodnik dostępny również w wersji elektronicznej!

Szczegóły na: http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html