NASZ NEWS. "Spotkanie Andrzeja Dudy z prezydentem Poroszenko nie odwołane, lecz przełożone". Prof. Szczerski dla wPolityce.pl o rosyjskiej wrzutce

Nie odwołano rozmowy, bo jej w ogóle nie planowano. Nie mogło być planowane, bo od dłuższego czasu było wiadomo, że ten termin jest całkowicie zajęty przez Andrzeja Dudę na inne sprawy

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Krzysztof Szczerski, poseł PiS.

wPolityce.pl: Rosyjska agencja ITAR-TASS poinformowała, że „prezydent-elekt Andrzej Duda odmówił spotkania z prezydentem Ukrainy”. Czy to prawdziwa informacja?

Krzysztof Szczerski: Nie. Sprawa jest bardzo prosta – spotkanie nie jest odwołane, lecz przełożone. Prezydent Poroszenko przyjeżdża do Warszawy na mecz, a więc jest to wizyta nieformalna. Pojawił się przez chwilę taki koncept, aby doszło do nieformalnego spotkania między Andrzejem Dudą a prezydentem Ukrainy. Ale Andrzej Duda prezydentem-elektem de facto zostanie dopiero od piątku. Poza tym Andrzej Duda z przyczyn formalnych musi być do piątku poza Warszawą i z powodów organizacyjnych do spotkania nie może dojść.

Kiedy może dojść do takiego spotkania z Poroszenko?

Wtedy, gdy takie spotkanie będzie mogło być lepiej przygotowane. Dalsza interpretacja tej sprawy jest już tylko manipulacją i nadinterpretacją.

Można się było spodziewać, że media rosyjskie będą manipulowały czy nadinterpretowały każdy błąd komunikacyjny…

Ale nie ma żadnego błędu komunikacyjnego! To jest manipulacja faktami. To, że strona rosyjska manipuluje faktami, wiemy nie od dziś. Nie odwołano rozmowy, bo jej w ogóle nie planowano. Nie mogło być planowane, bo od dłuższego czasu było wiadomo, że ten termin jest całkowicie zajęty przez Andrzeja Dudę na inne sprawy. PKW w poniedziałek późnym popołudniem ogłosiła oficjalne wyniki i trudno oczekiwać, więc z przyczyn czysto organizacyjnych nie można było zaplanować spotkania.

Spodziewacie się, że w przyszłości Rosja też będzie robiła co chwila takie wrzutki medialne, jak ta ITAR-TAS?

Wybór Andrzeja Dudy na prezydenta Polski chyba dla wszystkich zagranicznych obserwatorów był niespodziewany, więc komentarze mogą być różne. Na dodatek teraz jest jeszcze wszystko w stanie „gorączki sytuacyjnej”. Musimy wszyscy zaczekać, aż przyszły prezydent Andrzej Duda zacznie prowadzić normalną politykę w swojej kancelarii. Pamiętajmy, że nastąpi to dopiero od 6 sierpnia. Dopiero wówczas zacznie prowadzić politykę na własny rachunek jako prezydent państwa. Dopiero wówczas komentatorzy z całego świata będą mieli materiał do analizy, a nie będą musieli posługiwać się przypadkowymi tezami. Andrzej Duda będzie miał pięć lat na zbudowanie opinii o swojej prezydenturze, a ten okres zacznie się liczyć dopiero za kilka miesięcy. Teraz ma czas na to, aby pogodzić swoje sprawy prywatne z przyszłymi służbowymi. Ma na to czas do piątku, gdy PKW wręczy zaświadczenie o wygaśnięciu mandatu europosła. Od tego czasu już może występować bardziej formalnie, jako prezydent-elekt. Może zacząć np. podejmować decyzje personalne, bo teraz to co słyszymy, to nie są formalne decyzje prezydenta-elekta. Te będą dopiero od piątku.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...

Redaktor Naczelna: Marzena Nykiel

Zespół: Krzysztof Bałękowski, Wojciech Biedroń, Adam Kacprzak, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Tomasz Karpowicz, Kamil Kwiatek, Aleksander Majewski, Adam Stankiewicz, Weronika Tomaszewska, Anna Wiejak.

Autorzy: Łukasz Adamski, Piotr Cywiński, Krzysztof Feusette, Grzegorz Górny, Edyta Hołdyńska, Jerzy Jachowicz, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Maja Narbutt, Maciej Pawlicki, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło.

Używasz przestarzałej wersji przeglądarki Internet Explorer posiadającej ograniczoną funkcjonalność i luki bezpieczeństwa. Tracisz możliwość skorzystania z pełnych możliwości serwisu.

Zaktualizuj przeglądarkę lub skorzystaj z alternatywnej.