Zagłosowałem na Andrzeja Dudę, by odsunąć Platformę Obywatelską od władzy. Przez osiem lat nie słyszałem żadnych propozycji dla mojego środowiska – była wyraźnie ignorancja i wykluczanie. Teraz, gdy zrobiło się gorąco, a panu prezydentowi brakowało kilka punktów, to zaczęły się telefony z Kancelarii Prezydenta, by zmienić zdanie..

— ujawnił na antenie TVP Info Krystian Legierski, działacz środowisk LGBT, który wsparł Andrzeja Dudę w kampanii wyborczej.

Jak przekonywał Legierski, jego głos na kandydata PiS był wyrazem frustracji działalnością PO:

To jest oczywiście przegrana Platformy i prezydenta, że różnym środowiskom Platforma niczego nie proponowała. (…) PO zapomniała o młodych, o emerytach. To też porażka liberalnych mediów, które zabraniały przez osiem lat krytykować Platformę. Ona była tak przekonana, nie słyszała takich głosów… To też jest wina dziennikarzy, którzy nie są w stanie odpowiednio werbalizować tego, co w narodzie się mówi, by odzierać z samozachwytu zadowolenia.

— przekonywał.

To oburzyło Zbigniewa Hołdysa:

To najlepsza ilustracja zwycięstwa Dudy. Facet, który dowiaduje się od kandydata partii, że gejostwo to zboczenie i grzech… (…) To objaw paranoi!

— irytował się muzyk.

lw